Zamowilem z pewnego zrodla substancje nielegalna z grupy I-P, wysylka nastapila za pomoca paczkomatow. Numer odbiorcy oczywiscie na szybko kupiony w kiosku. Wszystko pieknie gdyby nie fakt ze przesylka zostala zatrzymana do weryfikacji przez Paczkomatowe SB w celu weryfikacji zawartosci.
Skad to wiem? Zadzwonilem podpytac czemu przesylka sie opoznia, Popelniłem przy tym jeden karygodny blad. Dzwonilem do centrali i do lokalnego oddzialu z prywatnego numeru zarejestrowanego na mnie, poniewaz telefon do spraw nieformalnych zostawilem w domu. Dowiedzialem sie, ze przesylka zostala zatrzymana, bedzie otwierana i sprawdzana zawartosc, poniewaz na pytanie o potencjalna zawartosc udzielilem wymijajacej odpowiedzi. Moglbym opisac ale to juz malo istotne.
Numer moj spisano i beda sie kontaktowac gdy cos wiecej bedzie wiadomo. sprawa sie napewno rypnie ponieważ zawartosc jest ewidentnie obciazajaca.
Z tego co mi wiadomo do czasu odbioru przesylki jest wlasnoscia nadawcy. Jak to wyglada w praktyce?
Jest ryzyko ze przez moj blad czyli ujawnienie swoich danych dostane wezwanie na policje w celu zlozenia wyjasnien? Jesli tak to czym sie zaslaniac?
Mozliwe jest postawienie zarzutow pomimo odbioru fizycznie paczki? Nawet jesli to wyslana byla na numer ktory nigdzie nie figuje jako moj, choc dzwoniac do inpostu powiedzialem ze dzwonie ze swojego drugiego?
Może ktos mial podobna sytuacje? A dla tych co nie mieli bedzie przestroga na przyszlosc
Z gory dzieki za pomoc.
Ogólnie to raczej nie masz się co bać. Jeśli po numerze do ciebie dojdą to mogą przeszukać mieszkanie, ale nic z tego raczej nie powinno wyniknąć. Przy podobnej sytuacji u mnie skończyło się umorzeniem z powodu braku dowodów, a na paczce był mój adres oraz imię i nazwisko.
Po numerze telefonu z ktorego dzwonilem pytac co z przesylka, oczywiscie ze beda mieli pelne dane - abonament. Numer na paczce czyli odbiorcy byl inny - prepaid.
Mysle jeszcze czy fakt, ze w historii przesylek bylo kilka takich transakcji od tej samej osoby to czy to ma wplyw. Fakt, ze na poprzedni nieaktywny juz numer. Ale na ten sam mail w managerze paczek zarejestrowany.
Zawsze możesz się zasłaniać niewiedzeniem i niepamiętaniem
Powiedz, że jakiś typek na ulicy poprosił cię żebyś zadzwonił i spytał o paczkę. Nie masz prepaida, schowasz komputer, i najważniejsze - nie odebrałeś przesyłki. Nic ci nie mogą zrobić, nawet jakby w jakiś sposób prześwietlili te poprzednie paczki to przecież nie sprawdzą jaka była ich zawartość, jedynie na kamerze w paczkomacie będziesz ty widoczny, walnij jakąś kolejną historyjkę.
Głowa do góry, 1) nie odebrałeś paczki, 2) nie masz dowodów na komputerze = jest okej
Myślę, że nie będzie jazdy, zależy też jak towar był zapakowany, większość dostawców obecnie praktykuje profesjonalne pakowanie z zabezpieczeniem na tego rodzaju przygody, wszystko jednak zależy od nadawcy.... W najgorszym wypadku czeka Cię to co koledzy wyżej napisali, wjazd na chatę, przeszukanie, przesłuchanie.
@paczkomaty
Nie sądzę, by stały się przypałowe, wiele zależy od tego w jaki sposób ktoś opisze paczkę i wypełni pole nadawcy, wiadomo że czasem coś wyrywkowo sprawdzą teoretycznie podejrzanego ale nie określiłbym tego od razu jakąś większą inwigilacją, wiele też zależy od upierdliwości przewoźnika, mi osobiście przy odbiorze Poste Restante parę razy zadawano dziwne pytania, przy poleconym na adres nigdy, przy paczkomatach z góry/pobranie też mi się nigdy nie zdarzyło, a były miesiące, gdy co tydzien przychodziło do mnie 8-10 paczek
Czy może być taka akcja, że paczkomaty zgłoszą paczkę bez naszej wiedzy i przy odbiorze mogą nakryć? Co mówić wtedy? Jeśli nie odbiorze się paczki to czy grozi coś za to?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.