Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala
Oczywiście, że psylocybina!
Gładkie kapelutki rządzą :)
Oba są deestryfikowane enzymatycznie w ustroju do psylocyny - to na pewno, a czy same z siebie wykazują podobne działanie Bóg raczy wiedzieć (według teorii nie za bardzo z uwagi na niezbyt dobrze pasujący rozkład ładunków na cząsteczce względem "wzorców" czyli receptorów błonowych z grupy 5HTn), no i czy proces deestryfikacji nie przebiega zbyt szybko żeby w ogóle cały estr mógł w całości dotrzeć do jakichkolwiek receptorów błonowych w OUN...
swoją drogą żal mi faktu, że 4-Aco-DMT ani HoMET'a nigdy już nie spróbuję prawdopodobnie... :(
4-ACO-DMT nie próbowałem jeszcze nigdy i chyba już raczej nie będę miał okazji. A co do Hometa, to jest to pierwsza i jedyna na razie tryptamina z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia. I ogólnie mówiąc, mój pierwszy i jedyny drag poza Marią Boską Cannabiczną, który ćpałem.
Miałem po tym bardzo fajne tripy. Ogólnie mówiąc brałem dość duże ilości Proroka, bo ćwiara Hometa (250mg) starczyła mi na trzy tripy, z czego za ostatnim razem musiałem wziąć więcej niż poprzednimi razami.
Nie chce mi się opisywać całego tripa, który był bardzo fajny... ale po pewnym czasie radosnego sluchania muzyki przekształconej przez działanie substancji, oglądania zmienionej wizji i ogólnie fajnego haja, doszło do momentu w którym straciłem świadomość.
Zapomniałem całkowicie, że świat istnieje. Pozostał on jedynie mglistym wspomnieniem.
Późna noc, a ja leżę naćpany Hometem na łóżku. Było ciemno, ale nie pamiętam czy miałem oczy otwarte czy zamknięte. A ja nie kojarzę nic i tylko radośnie rozkminiam "Polska... Rosja... Rosja... Gdzieś słyszałem te pojęcia... Ale gdzie? Co to w ogóle jest Rosja i gdzie to jest? Czy Rosja istnieje? Czy to prawda? Czy to fikcja? Rosja...?"
A potem powoli zaczynałem odzyskiwać świadomość. Myślałem, że umieram, ale wiecie co? Fajne takie "umieranie" :D
Doświadczenie, jakiego nie przeżyłem nigdy w życiu. Ale myślę, że powinienem się mocno ogarnąć z dawkami i jednak brać tego mniejsze ilości. Ćwiara na trzy tripy dla jednej osoby to jednak jest dużo xD Doświadczenie było kozackie i niepowtarzalne, ale czuję że będę się bał jeszcze raz tyle brać. Koniecznie muszę zmniejszyć dawki.
Na początku miesiąca zamówiłem jeszcze raz Hometa, na szczęście zanim wilki się przekręciły xD
I w wakacje będzie jeszcze kilka tripów, już na bardziej ogarniętych dawkach.
A jak się skończy, to będę się przymierzał do DPT, bo nie ma jej w ofercie rządu xD
O ile tylko ogarnę sobie vendora, [cut]
Powód: wycięto offtop
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
