LSD, hera, koka i hasz – podziel się z kolegami czym masz”
Obejrzyj hyperreal.at/pelna-legalizacja na HyperTubie!
co do temperatury przechowywania to z chemicznego punktu widzenia podwyższenie T o 10 stopni zwiększa szybkość reakcji 2-4razy ale z praktyki nie widzę żadnej różnicy między tym zamrożonym a tym w temp. pokojowej, zamrażalnik jest dobrym wyborem do przechowywania roztworów
Paczke 250mg podzieliłem na 4 części, z czego pewnego wieczora wziąłem sobie jedną. Pierwszy raz z tą substancją, sporo się naczytałem i mialem nadzieje, że będzie grubo. Wsypałem do kubka po jogurcie, wlałem troche pierwszej lepszej wody ze sklepu i wymieszałem łyżeczką. Nie chciało się zbytnio rozpuszczać to wypiłem jakie było. No i niestety nic. Po 2h nie doświadczyłem kompletnie niczego tylko zrezygnowany wróciłem do domu. O 3 w nocy się obudziłem, mialem zawroty głowy i nudności ale nic poza tym (brałem o 19). No i tu pytanie do was, czy zrobiłem coś źle? Proszek jest białawy, brany z dobrego źródła, pewnie niejeden tutaj z niego korzystał.
Warunki pokojowe, no może troche lepsze niż stół, wystarczą.
@up - 250 : 4 = 62,5mg - sporo. Jak piszesz, że byle jak to zalałeś i byle jak wypiłeś to może po prostu osadziło się gdzieś na tym kubeczku, a ty samą wodę golnąłeś? Chociaż w sumie to się w wodzie rozpuszcza w moment dosłownie - nie ma z tym problemu - ty piszesz, że tam coś się nie do końca rozpusściło - to bardzo dziwne w takim razie (może sort lewy, tylko błagam nie pisz skąd miałeś bo dostaniesz bana a post wyleci).
Parathormon pisze: @up - 250 : 4 = 62,5mg - sporo. Jak piszesz, że byle jak to zalałeś i byle jak wypiłeś to może po prostu osadziło się gdzieś na tym kubeczku, a ty samą wodę golnąłeś? Chociaż w sumie to się w wodzie rozpuszcza w moment dosłownie - nie ma z tym problemu - ty piszesz, że tam coś się nie do końca rozpusściło - to bardzo dziwne w takim razie (może sort lewy, tylko błagam nie pisz skąd miałeś bo dostaniesz bana a post wyleci).
Parathormon pisze:@2up - weź nie pierdol wierszy - mam 2 letnie 4-aco koło grama w eppendorfie luzem się wala na stole i kolor wciąż ten sam.
Warunki pokojowe, no może troche lepsze niż stół, wystarczą.
samarka to nie eppendorf, nie kłóciłbym się z kimś kto twierdziłby że w eksykatorze 3 lata mu potrzymało ale skoro sam nie trzymałeś małej ilości w samarze przez taki czas to nie masz prawa zarzucać mi kłamstwa, pzdr
Nie wysnuwałbym jednak analogii - eppendorfce daleko do samarki nie jest - mam też popakowane w cienkie kapsułki - tam szczelność jeszcze gorsza niż w worku i wychodzi na to samo co epp.
Widocznie wszystko zależy od materiału na wejściu - mimo białego koloru może cuda zawierać, bo zanieczyszczenia nie muszą być kolorowe, ale wtedy i eksykator nie pomoże.
@Spellforce - No to może to co pływało to był przeżenek :D. Tak czy owak przyjąłeś dawkę dużą i to powinno wyraźnie zadziałać nawet jakby tam było z 15mg.
Być może dopiero przesunęło się to do dwunastnicy i dalej jak ty już byłeś ululany. Stan snu jest tak silnym stanem dla organizmu, że mógł znieść wszelkie aspekty psychodeliczne - jak jakieś benzo czy neuroleptyk.
Szałwia akurat jest obojętna w tej materii, a palona na krótko przed psychodelikiem wręcz obniża tolerancję nań (antagonizm NMDA tak jak inne dysocjanty)
Parathormon pisze: @Spellforce - No to może to co pływało to był przeżenek :D. Tak czy owak przyjąłeś dawkę dużą i to powinno wyraźnie zadziałać nawet jakby tam było z 15mg.
Być może dopiero przesunęło się to do dwunastnicy i dalej jak ty już byłeś ululany. Stan snu jest tak silnym stanem dla organizmu, że mógł znieść wszelkie aspekty psychodeliczne - jak jakieś benzo czy neuroleptyk.
Szałwia akurat jest obojętna w tej materii, a palona na krótko przed psychodelikiem wręcz obniża tolerancję nań (antagonizm NMDA tak jak inne dysocjanty)
Idealnie jest (u mnie) najpierw wrzucić co mam wrzucić i po paru minutach zjeść np. kromke chleba czy jakieś jabłko - wtedy nawet czuje, że całość przelewa się dalej.
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

