Druga sprawa: nie próbuj manipulować psychiatrą, oni mają swoje przekonania i ograniczenia. Psychiatria nie wyleczy Cię, tylko przesteruje na inne tory działania, co może być pomocne wspomagająco w niektórych przypadkach... ale niekoniecznie w Twoim.
Trzecia sprawa: odciąż swój przepracowany umysł. Zajmij się czymś bardziej spontanicznym, skup się na aktywności fizycznej, zrób cokolwiek inaczej. Nie skupiaj się tak bardzo na tym, co postrzegasz jako problemy, bo dobre rozwiązania rzadko przychodzą do głowy w takim stanie. Otwórz się trochę na świat, spróbuj czegoś nowego a nowe pomysły zaczną napływać. Wiem, czasem łatwiej powiedzieć, niż zrobić, ale byłem w praktycznie identycznej sytuacji i wierz mi - to działa.
Autorze tematu, zaczales brac jakis lek?
eso pisze:Autorze tematu, zaczales brac jakis lek?
Rozumiem 90%. Sam też pewnie rozumiesz dlaczego za cholerę nie napisałbym 100%, a w głowie zrobiłem balans całej skali procentowej i rozważyłem kilka innych metryk w tym dwie stricte metalingwistyczne. Moja rada: nie pierdol. Słowa nie mają woalować, ale wydobywać znaczenia na światło
Chodzi mu o to że psychiatra ma większą wiedzę na temat psychiatrii niż autor, ale za to nie czuje tego co autor (bo pacjent w 100% nie może psychiatrze przekazać werbalnie wszystkich problemów tak aby int wiedzaPsychiatryOPacjencie == int wiedzaPacjentaONimSamym) i autor boi się że psychiatra poprostu niezrozumie go i wpierdoli w schemat - a każdego człowieka powinni traktować indywidualnie. No ale niestety jak ma się kilka pacjentów dziennie, kilkadziesiąt tygodniowo, kilkaset miesięcznie, a pracuje się w zawodzie już parę lat... praktycznie każdego pacjenta próbują odrazu zaszufladkować.
PS. ciekawe czy mnie ktoś zrozumiał... może mam to samo zaburzenie co autor :rolleyes:
Także, wciąż obstaję przy tym samym: mniej pierdolić. Ani krzty w tym wyjątkowości, słowa są niczym wobec czynów. A cierpi tylko komunikatywność.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.