najczesciej przydarzaja sie w dusznych pomieszczeniach, najlepiej to usiasc gdzies przy oknie/postac na balkonie, jak jest straszna masakra to zjesc cos slodkiego
Osobiscie mialem kilka takich "jazd" ale szybko przechodzily po ww. sposobie relaksu.
Natomiast na tramalu jest to nie do opanowania oO
Legalize it! Bless... :)
Konopie indyjskie zawierają całe rodziny substancji zwanych kannabinoidami (to chyba wiecie). Niektóre z nich mają działanie psychoaktywne (np. THC czy THCV) a inne (jak np. CBD) takiego nie wykazują. Nie do końca zbadane są ich izolowane działania, nie mówiąc o ich wzajemnym oddziaływaniu. Wiadomo np. że THC powoduje, ubocznie względem odlotu, znaczne zwiększenie akcji serca, THCV wpływa na siłę i długość tegoż odlotu (związanego z THC), a CBD powoduje osłabienie działania THC, wykazując jednak silne właściwości antyutleniające (bardzo korzystne zdrowotnie).
W zależności od rodzaju ziela jakie palimy, zażywamy różne ilości wszelakich kannabinoidów. Otrzymujemy zatem (pomijając czynniki osobnicze i środowiskowe) różne odloty. Gdy trafimy na takie o dużej zawartości THC a małej CBD to zapewne nieźle odlecimy przy niecodziennie intensywnej akcji serca.
Rozpatrując akcję serca nie wolno pominąć czynnika psychologicznego. Gdy kifer zacznie skupiać się na tym jak szybko mu serce bije i zacznie się niepokoić, to zacznie ono bić jeszcze szybciej, a to spowoduje większe zaniepokojenie i w konsekwencji przyspieszenie bicia serca etc., etc. - błędne koło! W takiej sytuacji trzeba wrzucić na luz!
Osoby rzadziej kifające odczuwają działanie kannabinoidów silniej. Zatem jeśli ktoś początkujący trafi na mocne ziele, nie wie o wzmagającym akcję serca działaniu THC i jest podatny psychicznie, może się nieźle strachu najeść. Ale myyyyyyyyyyy, doświadczeeeeeeeni, "włączamy olewator" i delektujemy się odlotem ;)
Sława kiferom!
PS Zaglądajcie do Wikipedii!
----
Taki Wam tu elaborat napisałem, ale kilka dni później rzeczywistość okazała się bezlitosna - http://talk.hyperreal.info/viewtopic.ph ... 40#p200640.
Wy! - strzeżcie się - [b]AMOK 997! JEBAĆ PSIARNIĘ!!![/b]
Sława kiferom!
Suchość w ustach jest moim zdaniem dużo gorsza.
Inna historia to jak kiedys zrobiłem sobie mleko z lisci.Nigdy tej akcji nie zapomne :cheesy:
Zagotowane liście w mleku wypiłem i czekałem na efekt.Najpierw zaczeło serce walić z taką predkością ,że zrobiłem sie blady jak ściana.Jak mnie zobaczyli domownicy to zawiezli mnie do pani doktor.Pani doktor nie wiedziała co sie dzieje i ja też ;-) .Po kilku chwilach zaczeli mnie ratować.Przypinali mi jakieś kable od maszyn EKG czy cos takiego.Na koniec dali mi cos na uspokojenie i to pomogło.Po kilkunastu minutach serce się uspokoiło i ja też.
Wyszedłem z tej kliniki bez słowa całkowicie wystraszony,zdezorientowany.Serce bolało mnie jeszcze jakis czas bo dostało ostro w pizde.
Podsumowując,trzeba uwarzać na takie mixy jak mleko z liści itd. bo słyszałem ,że ktoś sie przekrecił na takich miesznkach.
pozdro
;-)
szczególnie to:
darek1917 pisze: trzeba uwarzać na takie mixy jak mleko z liści itd. bo słyszałem ,że ktoś sie przekrecił na takich miesznkach.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.