Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Czy może ktoś polecić książkę dla laika w dziedzinie medycyny który chciałby się nieco dokształcić? Chodzi mi o zrozumienie organizmu i ogólnie zatwierdzone naukowe teorie - fakty, które w tym pomogą. Szczególnie zależy mi na funkcjonowanie układów i receptorów mających do czynienia z substancjami psychoaktywnymi, oraz lepszym zrozumieniu metabolizmu i odżywiania.
np.: coś takiego
Ricah pisze:Jak na poczatek, to moze polece 2 ksiazki.
Pierwsza jest autorstwa James W. Kalat - Biologiczne podstawy psychologii. Sama tematyka mozgu, receptorow, substancji i oddzialywania jest potraktowana stosunkowo slabo, bardzo ogolnikowo, ale dla poczatkujacego to dobre wprowadzenie. Mozna tez kilka tematow sobie odpuscic i tylko oglednie przeczytac.
Druga, to autorstwa Stahl'a Podstawy psychofarmakologii. Tez bardzo polecana.
A tak to sobie czytaj urywki, pojedyncze artykuly... Zgaduje, ze nie ma co sie brac za zaawansowane ksiazki, jesli nie ma sie wkute podstaw ;)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
W skrócie jako że post został skasowany:P
Generalnie chodzi o to, że czytając artykuły/tematy tego typu często natrafia się na słownictwo do którego trudno się w ogóle jakkolwiek odnieść. Za którymś razem oczywiście, zaczynasz domyślać się co to może oznaczać, ale bez podstaw to takie błądzenie po omacku. Chodzi o to, że czytając te rzeczy które czytam na forum chociażby mam wrażenie, że byłoby to dużo efektywniej przyswajalne gdyby lepiej pojąć podstawy.
Mam siostrę która ukończyła akademię medyczną. Nie wyobrażasz sobie jakich tam się uczą rzeczy. Np. prawidłowego kąta umieszczenia kości względem innej kości i to ma być wykute na blachę. Później praktyka, np. na zwłokach. To czego się dowiesz to będzie kropla w morzu więc tam się za bardzo nie podniecaj.
Edit: no i git :-)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Z psychologii np. trafiłem na taki tytuł kiedyś "Osobowość, charakter, emocje, uczucia.
Psychologia dla każdego "
tak więc może i tu się coś podobnego znajdzie.
Pierwsza jest autorstwa James W. Kalat - Biologiczne podstawy psychologii. Sama tematyka mozgu, receptorow, substancji i oddzialywania jest potraktowana stosunkowo slabo, bardzo ogolnikowo, ale dla poczatkujacego to dobre wprowadzenie. Mozna tez kilka tematow sobie odpuscic i tylko oglednie przeczytac.
Druga, to autorstwa Stahl'a Podstawy psychofarmakologii. Tez bardzo polecana.
Miałem taką sytuację, że byłem nastawiony na zupełnie inną dziedzinę (ekonomia), a tu nagle - "biologia, chemia jest cudowna, chce iść na medycynę :rolleyes:" jeżeli interesujesz się "tematem" "ogólnie", to naprawdę polecam te "Biologie" (od tego zacząłem - potem już miałem podstawy na rzucenie się na ambitniejszą literaturę. Moim zdaniem Ville będzie lepszy), z nich uczą się osoby, które chcą się dostać na medycynę.
Jeżeli chcesz przeskoczyć to wszystko i zająć się stricte człowiekiem, to odezwę się na PW albo edytuję post jak przeszukam biblioteczkę (piszę pod wpływem chwii - wracam za 10 minut).
Ricah pisze:Spoiler:
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
