A esencją jest praktyka.
junkersik pisze:a jeśli lubię metal i rock a nie lubię wesołego regge to mam się tym katować mimo woli?
Generalnie to warto być otwartym na różne gatunki muzyczne, ja znajdę coś ciekawego praktycznie z każdego gatunku (to też jest cecha muzyków - oni żeby tworzyć inspirują się wieloma gatunkami).
Wiadomo, że jak słuchasz czegoś, co ci się nie podoba, to jest to oczywista odpowiedź, że dana muzyka nie jest dla ciebie. Ale wątpię, że nie spodoba ci się NIC poza metalowymi kawałkami ;) Ta inna muzyka ma ci się podobać albo być neutralna na początku przynajmniej, nie powinna irytować.
Ważne jest też, żeby jednak nie słuchać za głośno.
FajnieJest pisze:Tyler Durden, od psychofarmakologa do coacha.
Pan Marcin pisze:Najważniejsze to żeby samemu chcieć zdobywać tą wiedzę, zainteresować się swoim życiem na poważnie, obejrzenie kilku filmików na youtube i przeczytanie paru artykułów to za mało.
A esencją jest praktyka.
Jednak podstawą do zmian jest duże cierpienie. Kiedy ktoś nie chce się zmienić to znaczy, że tylko lekko cierpi i jego sytuacja aż tak bardzo mu nie przeszkadza i da się z nią żyć. Zgodzicie się chyba, że kiedy ktoś cierpi ogromnie to zrobi COKOLWIEK, żeby tego cierpienia unikać? A kiedy nie ma nic do stracenia, wtedy jest najlepszy czas na zmiany.
Wiele razy sam dokładałem sobie cierpienia żeby motywować się do różnych rzeczy. Najgorszy stan dla mnie to myśl "jest jako tako, nic mnie już ciekawego w życiu nie czeka" - kiedy coś takiego się pojawia to znak, żeby dołożyć cierpienia, wtedy ruszam dalej i zawsze sytuacja zmienia się kompletnie.
Wiele lat temu pewnie miałem depresję lecz dobrze ją ukrywałem, teraz pozostały jedynie przyzwyczajenia i totalna apatia...
nie wiem czy to dobre miejsce na takie smuty. Poprostu chciałem to napisać dopóki nie znajdę lepszego miejsca na takie dyskusje na tym forum. Mam wiele pytań
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
czemu moje posty sa poprzekreślane?
czemu moje posty sa poprzekreślane?
Co do wyboru mężczyzna - kobieta mnóstwo ludzi się z tym boryka nie tylko na tej specjalizacji. Możesz przecież sobie wybrać. Wybór jest ogromny.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Liczyłem na jakąś pomoc doraźna, wreszcie zmuszę się na jakąś wizytę, bo tak się żyć nie da.
Na forum trafiłem szukając w duckduckgo "jak trafić do psychiatryka?".
Trochę poczytałem już tego Waszego forum. Niewiele rozumiem czasem z Waszego slangu, ale problem jest mi znany.
Jestem uzależniony od komputera (gier mmo), pornografii i masturbacji. Wiem o co mniej więcej chodzi z dopaminą(ktoś zresztą napisał tutaj piękne zdanie, w którymś z tematów "tam gdzie dopamina tam uzależnienie" - jakże trafne).
Myślałem że znajdę tutaj rade jak trafić do ośrodka gdzie nie będę miał dostępu do internetu, bo moja silna wola jest wolą nałogu... (to tekst z tematu "jesteś ćpunem gdy..").
W ogóle jak Wy odbieracie takie uzależnienia? Pewnie myślicie sobie ze jakaś cipa czy coś, ostatnie pytanie z ciekawości..
Nie wiem czy ma to znaczenie, ale mam 25 lat, pracuje i poprostu nie widzę sensu, a także teksty na ten temat to pewnie offtop, ale wybaczcie, naprawdę ciężko odnaleźć się w tym Waszym gąszczu tematów...
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
