A tak na serio to mógłbyś temu psy położyć nawet 20 kilo najlepszej szynki czy kiełbasy przed nosem i nie ruszył by tego.Te psy są secjalnie szkolone żeby nie brać jedzenia od innych osób niż właściciel.Prawdopodobnie na tą kiełbase by nawet nie zareagował bo byłby świadomy że mu nie wolno.Mój bokser też był na szkoleniu w specjalnej szkółce i jedzenia od innych nie weźmie nawet jak jest bardzo głodny.A na cieczke to rzeczywiście mogą reagować bo to silny popęd i siła wyższa ;-)
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
po tym że ten drugi ma biały nos. :o)
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
rysiekzklanu pisze: TyTypie dlaczaego motyw z rzucaniem kieubasy to slaby motyw? pan policjant sie denerwuje? :(
Co mi w perfumeriach dawali to pieprz, albo mi sie pojebało, ale na 99% to był pieprz, aby węch znów mi powrócił.
And far beyond my far gone pride,
Is knowing that we'll soon be gone
Knowing that I'll soon be gone...
[url]http://collet.ownlog.com/[/url]
ale ze jego dupa jechała
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.