Zapowiadałem się w życiu dość dobrze, tak mi mówiono, do dziś spotykam ludzi którzy mają jakiś dobry obraz mnie z czasów sprzed ćpania.
A ćpałem w zasadzie tylko mj i psychodeliki, zresztą przy zachowaniu higieny, kilka papierów rocznie, tylko palenia było jednak chyba za dużo
dziś czuję się cieniem człowieka którym byłem. bez mj ciężko mi osiągnąć stan inspiracji, a krótki ciąg tryptaminowy pod koniec zeszłego roku zostawił we mnie jakąś dziurę.
to trudne do opisania, nie poddaje się prostym słowom, nie potrafię przyszpilić momentu kiedy zaszła zamiana.
Może nie zaszła? Może zachodziła bardzo powoli, ale na płaszczyźnie motywacji, celów, tego co chciałbym osiągnąć mam porażkę.
Nie potrafię już zmotywować się do działania w sprawach bierzących, odkładam sprawy na dlugie tygodnie, ostatnio byłem o włos od zawalenia zlecenia, przeciąganie deadlajnów o kilka dni staje się powoli normą.
Być może dragi są tu bez znaczenia, być może dopada mnie kryzys wieku średniego powoli, choć niby jeszcze pare lat powinno mi zostać.
I teraz nie wiem już co będzie dalej, ogień który ciągnął naprzód chyba wygasł, głównie myślę o następnym momencie kiedy będzie okazja coś przywalić, motywacja do osiągania sukcesów została niepostrzeżenie zastąpiona motywacją do ćpania.
Mam też poważne problemy z pamięcią, już nie na etapie 'rozmawiamy od 10 minut ale nie pamiętam twojego imienia' tylko na etapie zawalania ważnych spraw bo się o nich zapomniało, nie zabierania ważnych przedmiotów, permanentnego spychania spraw poza margines świadomości.
Czy miało na to wpływ wzięcie nboma pół roku temu? czułem że coś się smaży.
Czy tryptaminy mnie zdradziły?
Z jednej strony trochę chciałbym żeby to była wina narkomtyków, żeby nie okazało się że to moja wina, ale z drugiej strony wolę,żeby to była moja wina, bo wtedy będą mniejsze opory żeby coś wrzucić jak znowu będzie okazja.
babelmk pisze:Problemem największym jest fakt, że trypaminy to substancje jeszcze dokładnie nie przebadane. Ciężko powiedzieć jakie niosą zagrożenia i dla kogo. Tak jak z papierosami - kiedyś też nikt nie mówił, że są szkodliwe.
stuk/ stuk stuk/ stuk stuk stuk
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.