W sumie to 8% plemnikow bylo ok, ruchliwosc itd. wszsytkoi ponad norme.
______________
Chodziło oczywiście o leukocytospermię. Nie mogę edytować posta. Proszę moderatora o poprawienie nazwy tematu, może wtedy ktoś tutaj trafi.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Leukocytospermia
Dobra... ale coś czuje, że ludzie tutaj nie myślą o waleniu do słoiczka i badaniach. W takim razie czy ktoś wpadł, zrobił dziecko na 3mmc?
Proszę bardzo.
Otóż, wiadome jest od zarania dziejów, że owe specyfiki wykazują się negatywnym wpływem na zachodzące w organizmie ludzkim przemiany hormonalne. Dotyczy to zarówno kwestii popędu, jak i produkcji plemników - tzw. spematogenezy. To taki niesamowity proces, zachodzący w Twoich jąderkach, a dokładnie w kanalikach plemnikotwórczych. Wiedz, że środki takie jak 3mmc zaburzają procesy regulacji gospodarki hormonalnej (np. nie jest produkowana wystarczająca ilość androgenów), co skutkuje wstrzymaniem, bądź opóżnieniem podziałów mitotycznych i mejotycznych, w których wyniku mają powstać dojrzałe gamety.
Badania nasienia opierają się na pewnych kryteriach - ocenie tego, czy spermatogeneza przebiega prawidłowo. Zła budowa o której piszesz, może tyczyć się skrócenia wici, braku rozwiniętych części plemnika takich jak akrosom, czy wstawka. Możliwe również, że Twoje plemniory nie osiągnęły konkretnej, użytecznej wielkości.
Podam Ci tutaj prawidłowe kryteria, możesz porównać ze swoimi (powinieneś był dostać taką karteczkę):
Objętość ejakulatu: 1,5ml lub więcej
pH: 7,2 lub więcej
Liczba plemników w ejakulacie: 39mln lub więcej
Liczba plemników: 15mln/ml lub więcej
Ruchliwość plemników 32% lub więcej plemników wykazujących się ruchem postępowym
Żywotność plemników: 58% lub więcej żywych plemników
Morfologia: 4% lub więcej plemniorów o prawidłowej budowie
Jeśli nie chcesz mieć w przyszłości problemów i zamierzasz zostać kochającym swoje dzieci tatusiem, to radzę nie eksperymentować z narkotykami, zwłaszcza ze stymulantami, które zrobią Ci kuku na mózgu i w drogach płciowych. Wiedz też, że niektórych rzeczy nie da się przywrócić do stanu pierwotnego. Ciągi, czy sporadyczne branie dużych dawek mogą doprowadzić do nieodwracalnych zmian, a wtedy żadna przerwa Ci nie pomoże, tak więc radzę się zastanowić nad tym, co jest dla Ciebie ważniejsze.
A teraz coś, co mnie naprawdę ciekawi: skąd pomysł, że to leukocytospermia? Czy w badaniu ewidentnie wykazano zwiększoną obecność leukocytów? Przypominam, że wspominałeś o nieprawidłowej budowie plemników, a nie o składzie procentowym nasienia.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
