Idę do apteki. Jest super.
A zejście po kodzie to jakiś wymysł. Jedyne co to wkurw, który się pojawia czasami, ale na niego nie ma reguły, chodzi tutaj bardziej o bodźce z otoczenia i nasze nastwienie.
Zresztą właśnie brak JAKICHKOLWIEK negatywnych efektów po kodzie był głównym powodem mojego wjebania się. Dopiero później przy większych dawkach pojawiły się jakieś efekty negatywne (a przede wszystkim skręt :D )
za to po za duzych dawkach 'zejscie' to jest taki stan, ze nic się nie chce robić. ani jedno ani drugie nie jest fajne, dlatego preferuje srednie dawki. chwila euforii z checia do dzialania. mak dziala na mnie za dlugo i zbyt mnie zamula i rozleniwia
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Zarzyłem właśnie 100mg pernazyny zobaczymy czy mi pomoze
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
