Idę do apteki. Jest super.
A zejście po kodzie to jakiś wymysł. Jedyne co to wkurw, który się pojawia czasami, ale na niego nie ma reguły, chodzi tutaj bardziej o bodźce z otoczenia i nasze nastwienie.
Zresztą właśnie brak JAKICHKOLWIEK negatywnych efektów po kodzie był głównym powodem mojego wjebania się. Dopiero później przy większych dawkach pojawiły się jakieś efekty negatywne (a przede wszystkim skręt :D )
za to po za duzych dawkach 'zejscie' to jest taki stan, ze nic się nie chce robić. ani jedno ani drugie nie jest fajne, dlatego preferuje srednie dawki. chwila euforii z checia do dzialania. mak dziala na mnie za dlugo i zbyt mnie zamula i rozleniwia
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Zarzyłem właśnie 100mg pernazyny zobaczymy czy mi pomoze
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
