Moja teoria jest taka, że się po prostu przyzwyczajamy do świata. Nic już nie będzie dla nas nowe. Tym bardziej, jeżeli się nie ruszamy z naszego miejsca zamieszkania, dlatego pewnym panaceum są podróże w inne, odległe miejsca. Sama świadomość, że codzienność jest te parę tysięcy kilometrów dalej, dużo pomaga, już nie mówiąc o poznawaniu nowych miejsc, kultur, zwyczajów. W człowieku po prostu następuje pewne wypalenie - stąd też większość z nas najlepiej wspomina dzieciństwo, gdzie chłodna kalkulacja i pragmatyzm były na drugim miejscu.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Male FAQ
http://www.lepszezdrowie.info/po_co_ci_ ... a_odde.htm
I jeszce to:
https://zenforest.wordpress.com/2008/01 ... tlumienia/
W skrocie chodzi o to, ze rodzisz sie jako male dziecko i jestes wrazliwy. Nawet pomachanie grzechotka sprawia, ze czujesz sie zajebiscie. Potem uczysz sie tlumic emocje. Chlopcy tlumia glownie lęki, dziewczyny gniew, ale chlopcy maja bardziej przejebane, bo im nie wypada plakac, wiec tlumia wiecej i przez to tez dojrzewaja emocjonalnie wolniej (m.in. dlatego dziewczyny szukaja zawsze starszych od siebie chlopakow).
Emocja stlumiona zostaje w tobie. To znaczy, ze masz w sobie w chuj stlumionych ''negatywnych'' uczuc - nawet te, ktore stlumiles w dziecinstwie. Im wiecej ich masz, tym bardziej niewrazliwym zombie sie stajesz. W koncu nic sie Cie nie cieszy i zaczynasz pracowac jak pojebany i wydawac kase na coraz mocniejsze wrazenia.
Gdy widzisz w filmie w telewizji, ze ktos placze albo czuje strach, a Ty nie placzesz razem z nim (nie wspolczujesz, nie masz empatii), to i tak tworzysz w sobie emocje, ktora zostaje stlumiona (nieswiadoma). Z czasem zbiera sie ich coraz wiecej, az w koncu jestes zapchany i nic nie czujesz.
Te kurwy, ktore steruja tym swiatem (media, szkolnictwo, religia), specjalnie to tak wymyslili, bo oni sa wlascicielami firm, ktore sprzedaja wam mase niepotrzebnego gowna.
W linkach u gory jest napisane, jak odzyskac utracona wrazliwosc. W skrocie: trzeba jeszcze raz poczuc stlumione emocje. Jak? Siadasz na dupie w ciszy, zamykasz oczy, siedzisz tak z godzine, starasz sie nie myslec i mowisz w myslach do samego siebie: ''caly stlumiony lęk może teraz we mnie być'', i to samo ze smutkiem, zalem, zloscia, poczuciem bezsilnosci, wstydem i tak dalej.
Jesli bedziesz robic to codziennie wieczorem przez dosc dlugi czas, bedziesz znacznie mniej podatny na choroby, bedziesz czerpal wieksza radosc z zycia, rozwijal sie szybciej i w ogole bedzie dobrze.
Polecam tez wypierdolic telewizor bo to narzedzie szatana. Najlepiej nie ogladac filmow, nie grac w gry i uprawiac sport, to juz w ogole po pewnym czasie bedzie petarda.
No i zgadzam sie z tym co zostalo napisane wyzej: zadbaj o ciekawe zycie, nie rob codziennie tego samego, podrozuj, rozwijaj sie, kombinuj.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
