Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Poprosilem kumpla zeby odwiozl mnie pod chate bo za chuja nie trafie sam z buta... Gdy tak jechalismy i bylismy blisko mojej chawiry mialem strasznie silne deja vu. Mianowicie mialem wrazenie ze juz cos takiego przezylem, ze sie cos stanie. Po chwili zorientowalem sie ze kiedys cos podobnego mi sie snilo, ze jechalem z kims autem i ze pozniej cos sie stalo... Zatrzymalismy sie okolo 100m od mojej chaty. Ulzyło mi ze juz jestem na miejscu. Chwile pogadalismy i pojechali w swoja strone. Ulżyło mi ze nic sie nie stalo, tłumaczyłem sobie ze sie nacpałem i ze tylko mi sie coś uroiło. Kurwa mać, zblizalem sie do ulicy i źle oceniłem odległość między zbliżającym sie autem a mną, przebiegłem przez droge i mało co nie pierdolnela mnie ciezarówka... Stworzylem ten wątek bo chce sie spytac czy juz kiedys cos komuś z Was coś takiego sie przytrafiło. Już kilka razy podczas dexowej fazy przypominaly mi sie jakies sny z dziecinstwa nie wiem w ogole co mam o tym myslec i czy nie przestac wpierdalac... Wiem ze to "niby" tylko faza ale co raz bardziej przestaje mi sie to podobac, pozdrawiam.
Co do Deja Vu - tak dragi działają na mózg, dla mnie to jest rozszeżenie świadomości, dla psychiatry paranoja. Nie zdziwiłbym się gdyby to miało się powtórzyć zwłaszcza, że Aco do lekkich dragów chyba nie należy
x = x
Mianowicie, w mniejszych dawkach (<600) bardzo często czuje obecność osób trzecich: a to ktoś nade mną stoi, a to ktoś na mnie patrzy...
Zaś jeśli chodzi o większe dawki (>600, jeszcze jak przypale lufkę...) to jest... straszna schiza. Czasem czuje się jednocześnie kilkoma osobami naraz, każdy ze swoją świadomością, osobowością, nawykami... Najdziwniejsze jest to, że najczęściej świadomość żadnej osoby w danym momencie nie przeważa (nie jestem bardziej jej świadomy, nie czuje się nią bardziej niż pozostałymi). Jeszcze jak zaczną między sobą rozmawiać... paranoja :)
Ale, wyżej opisane, zdarza mi się rzadko, kiedy to naprawdę się sponiewieram (DXM+trawa+drinki).
Uhm... raz czułem się nawet... kobietą ;P
petlib pisze: Gdybym opowiedział jakiemuś psychiatrze co czasem czuje po DXM, chyba bym wylądował na leczeniu ]schiza[/b]. Czasem czuje się jednocześnie kilkoma osobami naraz, każdy ze swoją świadomością, osobowością, nawykami... Najdziwniejsze jest to, że najczęściej świadomość żadnej osoby w danym momencie nie przeważa (nie jestem bardziej jej świadomy, nie czuje się nią bardziej niż pozostałymi). Jeszcze jak zaczną między sobą rozmawiać... paranoja :)
Ale, wyżej opisane, zdarza mi się rzadko, kiedy to naprawdę się sponiewieram (DXM+trawa+drinki).
Uhm... raz czułem się nawet... kobietą ;P
moze dlatego ze dorzucilem 900mg pseudoefedryny. nie wiem.
miałem cevy, a na drugi dzien rano oevy, cala noc nie spalem i powiedzcie ze jestem pierdolniety ale gadalem ze swoja podswiadomoscia i rozsądkiem...
Co do tych osób trzecich to prawdopodobnie opiekuni.. chyab tutaj czytałem w któymśtemacie , że podczas obe wydziela się w mózgu dxm i dowalenie go z zewnatrz pomaga w osiagnieciu. wczoraj medytując po tym to to sie czulem prawie jak oswiecony, mialem przeblyski jakbym polaczal sie ze zrodlem i czerpal z niego wiedze.
tzn. zadaje sobie pytanie mysle chwile nad tym i po chwili odpowiedz sama przychodzi. czulem, ze wiekszosc moich dotychczasowych zmartswien jest sztuczna i nieprawdziwa, ze nie ma sensu sie nimi przejmowac, ze tak naprawde wszystko wokol nas jest sztuczne i nie dostrzegamy tych waznych rzeczy. tylko niektore sprawy maja znaczenie...
Ale teraz mam jeszcze cześciej. :huh:
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
