Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 1 z 4
  • 350 / 4 / 0
WItam! NIe wiedziałęm gdzie to zabardzo umieścić więc zamieściłem tutaj. I chciałbym sie spytać czy ktoś ma problem taki jak ja?.A mianowicie stwierdziłem że jestem w jakimś stopniu uzależnony od substancji psychoaktywnych ,ponieważ coraz częsciej musze coś wziąć coś co mnie kopie bo jak nie wezme to ostre ciśnienie mnie łapie.(Nie jestem uzależniony od konkretnej substancji) poprostu jak mnie cisnienie złapie to albo pije albo zapale ziołko lub jeszcze co innego i zawsze jak którąś z tych substancji zażyje to ciśnienie mi przechodzi na pare dni a potem znowu . Teraz Starałem sie i wytrzymałem 8dni bez niczego chociaż musze powiedziec ze 2 dni temu znow mnie zlapalo ale zamknalem sie w domu i jakos przetrzymalem mimo ze bylem wkurwiony. MA KTOŚ COŚ W PODOBIE CO JA? i jak sie z tego mozna wyplątać ,czy w ogole sie da? bo poki co nie nawidze zycia na trzezwo :/
Ostatnio zmieniony 29 marca 2007 przez Adam Selene, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik Flashback nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 19 / / 0
Nieprzeczytany post autor: elmer »
No ja też tak mam i myślę że większość bywalców tej strony. W maju rzuciłem palenie marihuany, no i oczywiście wpiepszyłem się w fukę i koła, balowałem tak od wakacji, wciąż nie paląc, aż dostałem zapaści no i trzy tygodnie temu skończyłem z babą i groszkami mam nadzieje że na dobre :). Z tym że znowu zacząłem jarać. He, słyszałem nawet na tę przypadłość określenie - poliholizm, czyli krótko mówiąc uzależnienie od bycia zajebanym byle czym :P . myślę że nie powinnieneś myśleć o leczeniu tego, tylko się z tym pogodzić, taki jesteś i już. Może jak spotkasz miłość swego życia, to się ogarniesz.
Uwaga! Użytkownik elmer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 424 / 7 / 0
To się nazywa politoksykomania - uzależnienie od bycia naćpanym (nieważne czym).
Przenieś to ktoś do Narkotyków, bo ja, z bliżej mi nieznanych powodów, nie mogę :wall:
Uwaga! Użytkownik Adam Selene nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Nieprzeczytany post autor: faraon »
A wiec ja tez jestem "politoksykomanem"
  • 71 / 2 / 0
Normalna sprawa, mam to prawie od 20 lat.
Uwaga! Użytkownik arkashka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 121 / 1 / 0
tez mam podobnie, ale potrafie sie ograniczac do alko i thc ;]
...i ty zostaniesz indianinem!
  • 26 / / 0
Nieprzeczytany post autor: lun4t1c »
Proste i bardzo skuteczne rozwiązanie to hobby kompletnie nie związane z prochami (sam jestem już ponad 2tygodnie czysty :)), albo jak radził elmer poszukaj miłości. Jest wiosna, miłość sama się wpycha do serca :heart:
"Just a little pinprick.
There'll be no more --Aaaaaahhhhh!
But you may feel a little sick."
Pink Floyd - 2001 Echoes - Comfortably Numb
  • 40 / / 0
Nieprzeczytany post autor: wronek »
miłość to tylko substytut i dziala troszke innaczej niz dragi poprostu faze sie ma caly czas i slabsza :P
Uwaga! Użytkownik wronek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1154 / 36 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gargamel »
Uzlaleznienie psychiczne jest przejebane. Probujesz raz. Zaczyna sie od tego, ze myslisz ze uzywanie tej substancji jest w miare normalne i nieszkodliwe (przeciez tyle ludzi to bierze i zyje). Potem pomaga ci to w normalnym funkconowaniu (tez spoko). Potem dopiero zdajesz sobie sprawe, ze troche daleko juz zaszedles, ale ziejesz z tego dalej. W koncu jestes ekspertem w dzialaniu danej substancji i sam doradzasz co wziac, zeby wzmocnic jej dzialanie... itp.itd. Nie bede sie w to zaglebial, ale podejrzewam, ze wielu ludzi ma tak samo. Wiem z autopsji.
Ostatnio zmieniony 01 kwietnia 2007 przez Gargamel, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 216 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: nvm »
[quote="lun4t1c"]
Proste i bardzo skuteczne rozwiązanie to hobby kompletnie nie związane z prochami (sam jestem już ponad 2tygodnie czysty ]
Hobby jak najbardziej, ale miłość może czasem nie wystarczyć do rzucenia dragów - z własnego doświadczenia. :cool:
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 1 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.