która nagina je na absurdalne sposoby
każąc im grać rolę w zadziwiająco zwodniczej grze.
– Jacques Vallee, Messengers of Deception -
19 grudnia 2014ein pisze: Terapia psychodeliczna,może zaprowadzić do piekła.
Tak naprawdę, to w moim przypadku. Pierwszy raz miałem terapię przy pomocy meskaliny. Byłem przygotowany na to, ze cokolwiek przeżyje, to znaczy ze mój wewnętrzny duch tego potrzebuje. Z chwila kiedy za sprawą meskaliny, będzie możliwość zaistnienia jakiegoś przeżycia, to będzie to podyktowane przez wewnętrzną inteligencje i dopasowane do właściwości samej meskaliny. Minęło kilka takich sesji w naturze. Rezerwat i bardzo specyficzny las. W nim rozmaite grzyby i rośliny, które zobaczyłem po raz pierwszy. Obraz bardziej przestrzenny i specyficzna ciepła świadomość szczęścia. Na początku czułem zawiedzenie, nie doznałem wizji czy wielkich odczuć mistycznych.
Dało mi to jednak fundament pod LSD. Pierwsza próba 500ug. Przebieg już właściwy dla wizji i stanów mistycznych. Wszystkie czułem jako bardzo mi potrzebne i pomocne. Nawet jak chwilowo były mroczne, to tylko po to, bym popłyną dalej w głąb i tylko pozytywnie. Dostrojenie się do wszechświata by stawać się lepszym człowiekiem. Ta myśl jest moim przewodnikiem który nie zawodzi. Z innym podejściem to naprawdę można zrobić sobie niezłe kuku :-/
Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
To się wzbija, to w głąb wali
Adam Mickiewicz- Oda do młodości.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.