Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
Powinno się uważać. Nikogo nie bedze obchodzić, czy jarałeś syntetyczną maczankę na gównowiejakim podkładzie. Jarałeś, to sie pewnie chciałeś odurzyć. Występuja objawy jarania, czerwone oczy itd więc sklasyfikują takich jednoznacznie. Wątpię, żeby sens miało dostarczanie swoich maczanek do ekspertyz, bo nikt nie wie co paliles w momencie "złapania" czy podczas wizyty na szpitalnym oddziale ratunkowym. Przez to walor dowodu w moim przekonaniu jest znikomy. Co innego, jeżeli zostanie się zatrzymanym z podejrzanym "suszem". Wtedy można się chwycić tego ,że substancja jest niezakazana a więc legalna. Skąd ją macie- tu już można przedstawić tuzin wersji, zgrabnie zmyślonych.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.

