kubaj0 pisze: Ponawiam proźbę o przepis na maść czarownic. Jeżeli ktoś zna chociaż jakąś jego rekonstrukcje stworzoną przez naukowców, to niech napisze. Wystarczy nawet tytuł książki w której jest coś o tym specyfiku napisane.
http://www.chatzy.com/786018508622
Czekała na to już od czasu, gdy Hanna opowiedziała jej o swoich lotach na Blokksberg. O orgiach, o rozkoszy...
Drżącymi rękami przyrządziła maść. Tłuszcz barani przechowywała w pudełeczku już od tak dawna, że zdążył stwardnieć. Udało się go zmiękczyć, mieszając i podgrzewając. Następnie dodała magicznych ziół: lulka czarnego, szczwołu plamistego albo pietrasznika, jak nazywała go Hanna, i belladonny.
Kiedy maść stała się już wystarczająco miękka, Sol rozebrała się i ułożyła pod drzewem, które przysłoniło ją gałęziami. Ziemia była tam ciepła i sucha, podłożyła sobie jednak pled. Posmarowała się maścią pod pachami i w innych miejscach na ciele, gdzie skóra była cienka i delikatna. Nasmarowała również kij, do którego przywiązała wcześniej włosy rozbójnika, i mocno przycisnęła go do siebie. :-)
Czyli ta maść nie jest dla facetów, bo nie mają gdzie sobie wsadzić kija od miotły :-)
Czyli ta maść nie jest dla facetów, bo nie mają gdzie sobie wsadzić kija od miotły ]
No nie byłbym tego taki pewien ;-)
To ludzie stworzyli sobie boga.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Działa silnie odprężająco, wywołuje libido. Spożywa się świeże owoce, pije wino z namoczonymi korzeniami, pali się liście.
Mandragora wytwarza gruby, mięsisty korzeń długości 60 centymetrów. Na skróconej łodydze wyrastają niemal bezłodygowe, długie, lekko karbowane liście i zielonożółte, kielichowate kwiaty o krótkich łodygach.
Z nich rozwijają się okrągłe, początkowo zielone, potem żółtawe owoce jagodowe. Mandragora rośnie w ciepłych, suchych okolicach, przeważnie w ukryciu. Jest rzadką rośliną, od starożytności jest najbardziej poszukiwanym, najwyżej cenionym korzeniem czarodziejskim. Wokół jej sił magicznych powstały niezliczone legendy. Korzeń noszono jako talizman i spożywano jako napój miłosny lub panaceum. Jego stosowanie związane jest ściśle z czarną magią, czarami, starymi rytuałami pogańskimi i kultem roślin. Przypisuje mu się wiele złych rzeczy. Ponieważ jest rzadkością, często bywa fałszowany. Opinia, że jest skutecznym afrodyzjakiem i silnym środkiem miłosnym, utrzymuje się od starożytności. Korzeń zawiera silnie działające alkaloidy z grupy tropanów, które użyte we właściwych dawkach mogą działać silnie erotyzująco. Niestety, stosowanie korzenia nie jest bezpieczne, ponieważ przedawkowanie może łatwo doprowadzić do śmierci z powodu porażenia dróg oddechowych.
Mandragora symbolizuje obłęd, szał, majaczenie, senność, narkozę, proroctwo, magię, czary, diabła, głupotę, odporność na ciosy, osobliwość, rzadkość, próżność, zaprzeczenie duszy, miłość, szczęście, zasadę męską, żądze, seks, pępowinę, poczęcie, płodność. Mandragora lekarska, w starożytności i średniowieczu była rośliną czarodziejską, wzmagającą potencje, przynoszącą szczęście i bogactwo, uśmierzająca bóle, środek nasenny, wymiotny, przeczyszczający, narkotyk (stosowany w starożytności przy operacjach) obdarzony potężną siła magiczną, atrybut diabła, demonów i czarnoksiężników oraz osób uprawiających magię, źródło największej liczby przesądów i praktyk czarodziejskich. W Grecji zwana "Kirkaia", tj. roślina czarodziejki Kirke, bo wierzono, że zamieniała ludzi w zwierzęta pojąc ich naparem z mandragory. Mandragora była także atrybutem bóstw podziemnych, chtonicznych, jak Zeus Mandragoras i Hekate, w której czarodziejskim ogrodzie rosła. Według tradycji ludowej płacze i wrzeszczy, kiedy się ją wyrywa z ziemi, a kto nie zalepi sobie uprzednio uszu woskiem i usłyszy ten wrzask - umiera lub popada w obłęd. Póki tkwi w ziemi jest we władzy demonów, groźna, ale po wyrwaniu - pożyteczna. Dlatego wyrywano ją (nocą, przy księżycu) za pośrednictwem czarnego psa, przywiązanego do rośliny sznurkiem.
* W średniowieczu sądzono, że wyrasta pod szubienicami z urojonej spermy wisielców. "Wrzeszczy jak mandragora wyrywana z ziemi, a krzyk ten w obłęd śmiertelników wprawia" (Romeo i Julia 4,3 Szekspira).
* Mandragora zwana przez Greków Apollinaris od stanów transu Pytii delfickiej, wyroczni Apollina. "Daj mi kubek mandragory (...) abym mogła zasnąć i przespać wieki" (Antoniusz i Kleopatra 1,5 Szekspira).
* Mandragora ogłupiająca, zwana przez Greków morion przyprawiająca o dur i pomieszanie duchowe, "(...)pierw się najadłszy Mandragor, błądziły w Limbach szalone kobiety" (Tyrtej, Prolog III 76-7 Norwida)
Mandragora (Alrauna) w języku kwiatów oznacza "Ranię, aby uleczyć" rzadkość rzecz niezwykła.
Jabłko miłosne - jagoda mandragory lekarskiej, żółta, woniejąca według jednych przykro, według innych seksownie, uważana za środek przeciw bezpłodności, pobudzające żądze miłosne, próżność (w małych dozach) głupotę (w dużych).
Źródło: "Słownik mitów i tradycji kultury"- Władysław Kopaliński
Prawdziwą alraunę zdobyć jest nadzwyczaj trudno. Od tysięcy lat uważana jest za najsilniejszy z amuletów. Jej nazwę tłumaczy się jako " ten, który poznał wszystkie tajemnice ". Korzeń ów, tak przypominający w kształcie ludzką postać, traktowany był jako pierwowzór człowieka. Bóg zamierzał zniszczyć alraunę po stworzeniu Adama. Stosowano ją przeciwko złym mocom i głoszono, iż każdemu, kto umie jej strzec, przynosi bogactwo, sławę oraz szczęście w miłości.
fragment zacz. z "Sagi o Ludziach Lodu" Margrit Sandem
http://www.chatzy.com/786018508622
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
maść czarownic daje możliwość latania sexu itp wprowadzając jednocześnie w coś na podobieństwo snu. czy czasem wizje po tej maści to nie jest świadome śnienie czasem?
coś mi się zdaje, że to już mogło być poruszane, ale sorki nie miałem czasu na przeglądanie.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.