Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 1 z 2
  • 272 / 6 / 0
Pojechaliśmy ze znajomymi w góry. Sytuacja wyglądała tak że gdy staliśmy na parkingu podjechali do nas mundurowi i zaczęli nas rewidować. Jakimś cudem w naszym samochodzie znalazły się prawdopodobnie grzyby halucynogenne. Oczywiście nie należały one do żadnej z osób tam obecnych. Nikt nie wiedział jak to się stało i nie przyznał się. W tej sytuacji podejrzenia padły na kierowcę samochodu. Grzyby zostały nam odebrane i po krótkiej wizycie w placówce państwowej zostaliśmy wypuszczeni a sprawa trafiła na policję. Co w takiej sytuacji należy zrobić? Czy to kierowca będzie miał przejebane czy sprawa może zostać potraktowana jako odpowiedzialność zbiorowa? Przecież przyjechaliśmy w góry podziwiać piękne widoki, nie robiliśmy nic złego. Czy należy obawiać się jakichś wielkich konsekwencji? Każdy z obecnych tam ma zawiasy za dragi, niektórzy podwójne. Czy powiedzmy można liczyć na karę grzywny na koszt np. parku narodowego, lub jakieś prace socjalne, jeśli bylibyśmy podejrzani o ich posiadanie?
Uwaga! Użytkownik raven gray jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 141 / 2 / 0
raven gray pisze:
Każdy z obecnych tam ma zawiasy za dragi, niektórzy podwójne.
To był jakiś Zlot Przypałowców?

LOL %-D pill@
  • 272 / 6 / 0
Żaden zlot przypałowców. Po prostu wycieczka krajoznawcza z grupą znajomych. Mamy problemy z narkotykami to prawda. Ja osobiście jestem uzależnioną osobą i uczęszczam na terapię. Mam też podwójny zawis za posiadanie, żadna dilerka, po prostu jestem zwykłym ćpunem. Powiedzcie co robić. Jutro poniedziałek, chuj wie czy siedzieć na chacie. A jak mnie bedą chcieli na sanki zawinąć? Oprócz tego mieliśmy RC. Straż graniczna opisała to jako białe proszki w woreczkach strunowych. Na protokole to wygląda naprawde przejebane, a to przecież damski chuj.
Uwaga! Użytkownik raven gray jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 951
raven gray pisze:
A jak mnie bedą chcieli na sanki zawinąć?
Bez przesady. Za ewentualne przestępstwo bez użycia przemocy, nie dotyczące mienia o znacznej wartości? Będą niespiesznie robić swoje zakładając, że w razie czego będziecie pod ręką, bo niby gdzie macie być.
  • 3200 / 387 / 0
Pasażerowie są czyści, bo słusznie się nie przyznali i nie ma na nich żadnych dowodów. Zawiasy nie mają tu nic do rzeczy. Kierowca może być oskarżony o posiadanie ale sprawa jest jak najbardziej do wygrania. Myślę że jest duża szansa na umorzenie już na etapie wstępnym. Siedź spokojnie i czekaj na decyzję o umorzeniu a jak to ty jesteś tym kierowcą, będziesz miał pecha i sprawa trafi do sądu to weź dobrego adwokata i tyle.
  • 272 / 6 / 0
Nie ma sanek, jak na razie cisza. Kierowcą nie byłem ja. Jedynie auto należy do członka mojej rodziny. Czy mam powiedzieć że udostępniłem kluczyki znajomemu? Kierowca przyznał się już do prowadzenia auta i podpisał to na protokole. Dodam jeszcze, że tych grzybów było z 300-500 sztuk i do tego z 0,2 suszu jakiegoś ziela. To jakiś czyn o niskiej szkodliwości społecznej!
Uwaga! Użytkownik raven gray jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 951
Szkoda, że nie powiedzieliście czegoś w rodzaju, że podwoziliście jakichś autostopowiczów. Może i słabe, ale... jeśliby grzyby zostały znalezione po prostu w samochodzie, w miejscu, do którego każdy z pasażerów miałby dostęp...
  • 3200 / 387 / 0
Na 90% sprawa zostanie umorzona z powodu niewykrycia sprawcy. Nie można oskarżyć o posiadanie kilku osób jednocześnie a z tego co pisze raven gray nie ma żadnych dowodów pozwalajacych na przylepienie tego konkretnej osobie. No chyba że są jakieś odciski palców.
Największe znaczenie ma tu, gdzie konkretnie był ten towar. Jeśli w miejscu do którego dostęp miał kierowca/właściciel a nie pasażerowie (np bagażnik) to on może beknąć. Ale skoro właściciel i kierowca to dwie różne osoby, zawsze jeden może zwalić winę na tego drugiego. Dlatego najbardziej prawdopodobne jak już pisałem, jest umorzenie.
  • 2362 / 31 / 0
pokolenie Ł.K. pisze:
Szkoda, że nie powiedzieliście czegoś w rodzaju, że podwoziliście jakichś autostopowiczów. Może i słabe, ale... jeśliby grzyby zostały znalezione po prostu w samochodzie, w miejscu, do którego każdy z pasażerów miałby dostęp...
Bardzo słabe, 4 osoby z zawiasami za narkotyki podwożą autostopowiczów, którzy podrzucają im grzyby w niewiadomym celu. Historia wysypałaby się bardzo szybko po pierwszych pytaniach dotyczących miejsca zabrania tychże autostopowiczów, tego gdzie wysiedli, w co byli ubrani, płci, koloru włosów, potencjalnego wieku.

O wiele lepszym wyjściem jest jak każdy powie, że to nie jego.
BS
  • 4024 / 375 / 951
derb pisze:
Bardzo słabe
Już mi zeszło, zgadzam się %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.