Życie...
Na marginesie: Nie-istnienie jest najbardziej neutralną opcją, ni to sraszne, ni pocieszające. Też chciałbym reinkarnować i żyć jeszcze raz, co jest zdeczka śmieszne bo kiedyś na poważnie myślałem nad tym żeby to życie sobie odebrać. Karma i reinkarnacja to chyba jedyny pogląd który tłumaczy niesprawiedliwość życia np. dlaczego ktoś się rodzi w biedzie, albo ma shizo etc.
P.S.
Próbowałeś może "nieoficjalnych leków", np. psychodelików?
Skorp pisze:A mieliscie kiedys tak ze palily wam sie neurony zywym ogniem, i caly swiat stawal w ogni cierpienia? Nerwica rzucala by wami z zimna niczym sople lody podczas burzy? To jest tak gdy walka zaczyna przybierac forme niszczenia duszy, to poziom w ktorym walka przynosi jeszcze wieksze tortury a kazda nadzieja jest czyczym wymyslem od kogos kto nie ma pojecia co mowi.
to nawet nie depresja to stan w ktorym walka staje sie bolesna,
BadGuy pisze:P.S.
Próbowałeś może "nieoficjalnych leków", np. psychodelików?
Tu przecież jest pełno Pseudoautoterapeutów oświeceńco-odklejeńców z wykształceniem podstawowym lub niższym, przekonanych, że zły świat zakazał panaceum na całe zło czyli psychodeliki i marihuane;
Próby samoleczenia dragami to dopiero jest katastrofa, a wszelkie życzeniowe gorzkie żale, które zaraz pewnie wyrosną pod moim postem jak łysiczki na końskim gównie można skwitować śmiechem tak jak te marne spierdoliny, które je wygłaszają i to co mają w swoich słabych umysłach.
Walka jest grą, a wszelkie żale, bóle, cierpienia to nic nie warte wkręty
Procesy - masakrujcie mnie, ale ja wiem swoje.
Czyli ja mam zyc i sie meczyc z procesami ale sie z nimi nie utozsamiac, nawet gdy przychodzi do mnie moja tozsamosc i puka w szybke i mowi, zapros mnie do siebie, kurwa idioto, tak sie nie da zyc, jesli mialbym podazac za twoimi slowami to odpowiedzia bylo by oswiecenia a ja kurwa nie mam sily, ta mechanika o ktorej mowisz otepia mi zmysly, ciagla dysocjaja oslabia cialo. A psychodeliki nic nie pomoga, nie bierze sie ich w takim stanie. pomysl kurwa co mowisz, bo ja wlasnie w takim stanie otepienia sie znajduje, nigdy nic nie biore do siebie nic do mnie nie nalezy o cierpie bo ludzie rozkradaja mi moje mysli bo sam nie jestem w stanie z nich korzystac. najlepiej to by ghandim i pierdolic wlasny los, nie? matka teresa sie znalazla
machine troszke mnie wkurwiles.
"Tak się nie da żyć" - to twoja decyzja, nie stwierdzenie faktu. Zawsze da się żyć. Szczególnie sam napisałeś, na neuroleptykach jakoś daje radę. Najbardziej w twojej postawie żałosna jest egoistyczna tępota, myślisz że twoje życie należy tylko do ciebie, a że zostawisz bliskich to chuj z nimi. Nie rozumiesz baranie że jesteś odpowiedzialny za tych, czyje uczucia dotykasz. Jeśli nie rozumiesz tych rzeczy, to faktycznie masz źle z głową i nie da rady tu nic zrobić. Szkoda twojej matki ale ciebie nie.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
