Rawers pisze:Ja nie sądze by alko,pokazywał tego własnego ja,alkohol wyzwala często to czego byśmy nie zrobili na trzeźwo,ale to tylko moje zdanie
whispii87 pisze:W mniejszych dawkach lekko otepia i poprawia humor, natomiast w wiekszych oglupia i prowadzi raczej do uprymitywnienia, ktore moze i wydaje sie prawdziwym ja u wielu ludzi;)
Tak się jeszcze zastanawiam, co dokładniej mają na myśli osoby odpowiadające "nie" na główne pytanie tematu. Opętanie przez alkohol? Szatan w butelce?
omnomnom pisze: Tak się jeszcze zastanawiam, co dokładniej mają na myśli osoby odpowiadające "nie" na główne pytanie tematu. Opętanie przez alkohol? Szatan w butelce?
omnomnom pisze: Na trzeźwo nie zrobisz różnych rzeczy, bo się boisz. Alkohol usuwa hamulce. Ty bez hamulców to już nie Ty?
omnomnom pisze: Jak wyżej, ogłupiony Ty, to już nieprawdziwy Ty?
pokolenie Ł.K. pisze: Ja widzę to, na przykładzie mojego ojca, jako swoistą równoległą osobowość, która ujawnia się po wypiciu.
pokolenie Ł.K. pisze: W pewnym sensie. Bo można ująć to też nie jako się boisz, tylko uznajesz pewne wartości, które sa dla Ciebie ważniejsze od przyjemności ulegania popędom.
pokolenie Ł.K. pisze: Nie przypierdolisz dziewczynie/żonie jak coś Ci się nie spodoba bo się boisz?
pokolenie Ł.K. pisze: Kwestia filozoficzna poniekąd, niemniej rdzeń instynktów jest u nas z grubsza taki sam, zatem to właśnie nasz sposób radzenia sobie z nimi, to co budujemy nad nimi (czyli np. właśnie hamulce) stanowi w dużej mierze o idnywidualności.
omnomnom pisze:pokolenie Ł.K. napisał(a)
Nie przypierdolisz dziewczynie/żonie jak coś Ci się nie spodoba bo się boisz?
Widzę tu mnóstwo powodów do strachu. M.in.: fochy, kłótnie, rozwody/rozstania, wyrzuty sumienia, otrzymanie etykietki damskiego boksera, itd.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
To samo się tyczy innych depresantów w różnym stopniu.
Czy to można określić "prawdziwymi pragnieniami" - no w sumie w jakimś sensie tak, ale maskowane są pragnienia związane z wyższymi powłokami osobowości, które nierzadko stoją w konflikcie z tym czego pragnie ID i u zdrowych jednostek to one kierują postępowaniem człowieka, więc tak defacto alkohol nie pokazuje tego co prawdziwe.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Każda używka zmienia nasze zachowanie. MDMA sprawia że wszystkich kochamy, po fecie nie zamykamy japy, po x robimy się x. Dlaczego to akurat alkohol ma być serum prawdy?
Każdy chyba wdział kogoś najebanego który mówił że jest trzeźwy - czyli kłamał! Mit obalony.
In vino veritas
Ponadto alkohol to spierdolona używka, dla spierdolonych ludzi
po x robimy się x
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
To o czym piszesz w drugim zdaniu ogarniałem już 1997.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
