W dniu jutrzejszym udaję się pierwszy raz do psychologa - z moją głową coś musi być nie tak, bo widzę siebie jako psychola rodem z filmów.
Tutaj moje pytanie - czy powinienem unikać rozmowy na temat substancji znajdujących się na tej stronie? Jeszcze legalne rc rozumiem, że nie byłoby problemu, jak to natomiast wygląda jeżeli chodzi o substancje pokroju np. LSD? Mogę o nich wspominać, czy niekoniecznie? Zakładam, że psychologa obowiązuje tajemnica, ale czy to oznacza zerowe ryzyko, czy potem jakoś przez przypadek coś może pójść nie tak na moją niekorzyść?
Pozdrawiam!
Pozdrawiam :-)
Pisałeś o sytuacji zagrożenia życia - czy w takim razie jeżeli hipotetycznie przyznałbym się do chęci targnięcia się na swoje życie i brałbym jakieś nielegalne dragi to mógłbym mieć z tego problemy?
Wiem, że niby jest ta tajemnica lekarska, ale tak samo istnieje tajemnica korespondencji a możemy przeczytać na forum jak ktoś miał problemy przez jej złamanie. Jeżeli miałbym z tego problem to mógłbym ubiegać się o jakieś zniesienie wyroku/złagodzenie go/odszkodowanie z powodu złamania przysięgi lekarskiej?
Jeżeli jest to legalne, ale jednak okazałoby się, że brałem LSD to mógłbym spodziewać się miłych panów na następny dzień przed drzwiami mieszkania?
A co do pytań prawnych. Gdybyś przyznał się do chęci popełnieni samobójstwa najgorsze co może się stać to wakacje w psychiatryku. Prawnie nie jest to zabronione ale na raczej nie zostawi tego nie ruszonego i skieruje do psychiatry.
Nie ma czegoś takiego jak zniesienie wyroku. Ale zażywanie nie jest karalne. Aby mili panowie zawitali ktoś musiałby złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. A mogłaby to zrobić jedna osoba - twój lekarz. Pomijam komentowanie jak głupie byłoby to z jego strony, ale gdyby coś znaleźli to jak najbardziej czeka cię sprawa o posiadanie i się nie wywiniesz. Mógłbyś się za to starać o umorzenie ponieważ poszedłeś do lekarza bo chcesz się leczyć a wyrok źle by wpłynął na twoje szanse na wyjście na prostą. Ale to takie co by było gdyby.
Co do odpowiedzialności lekarza - pozew cywilnych, prawdopodobnie naruszenie dóbr osobistych lub tajemnicy zawodowej i możesz dochodzić odszkodowania. No i dodatkowa odpowiedzialność karna/zawodowa.
Nie mniej faktycznie - wiele osób chodzi zapewne do psychologa z powodu narkotyków - gdyby tak lekarze chcieli zdradzać tajemnice pacjentów to byłaby afera.
Jeżeli jest to legalne, ale jednak okazałoby się, że brałem lsd to mógłbym spodziewać się miłych panów na następny dzień przed drzwiami mieszkania?
2. Nawet jeśli byłyby dowody na to, że brałeś narkotyki na terenie RP to nie łamiesz prawa. Skoro już je spożyłeś nie możesz zostać oskarżony o ich posiadanie. Może to się wydawać dziwne ale tak wynika z orzecznictwa.
3. Obowiązuje tajemnica lekarska jakby taki lekarz specjalizujący się w uzależnieniach donosił na swoich pacjentów to by ich szybko stracił i nie miał z czego żyć.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi
Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
