Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
Chyba każdy zaznał w swojej kannabinoidowej karierze tak zwanej 'kary'.
Są rożne 'poziomy' kary.
Czasem po prostu czujesz że jest za mocno, a czasem leżysz na podłodze we własnych rzygach gwałcony przez wizuale i natłok myśli.
Tworzę ten temat aby każdy mógł opisać swoją najgorszą (a może i najlepszą, lubie mocno
Moje najgorsze doświadczenie z synt. Kanna było na początku badań. Sypnąłem 'troszkę' za dużo prochu na folie aluminiową, i nad ogień. Położyłem się do łóżka, wypuściłem bucha z płuc i czułem że będzie kozak. Zaczęły się drgawki i jak szybko wszedłem do łóżka, tak szybko musiałem z niego wychodzić bo czułem nadchodzącego pawia
Niestety nie zdarzyłem dolecieć nawet do kosza na śmieci, wiec chcąc nie chcąc uwolniłem ptaka na ścianę. Tak, na ścianę która jakoś dziwnie się na mnie patrzyła, i coś szeptała że mam zabić całą rodzinę. Poszedłem spać na 2h, a po przebudzeniu dalej byłem na fazie, ale już było ok.
Zapraszam do opisywania swoich historii!
Prochom niech beda dzieki
A tak na powaznie to jak dorwe sie do kompa to czuje ze cos większego machne tu
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Wstałem i wyszedłem jedząc, na szczęście kolega mi przyniósł plecak do wc gdzie próbowałem ogarnąć banie i mogłem się ulotnić ze szkoły.
Ehh... dobre czasy liceum
A akcje z drgawkami, wykręcaniem, rzyganiem, wizualami, zwarzywieniem do końca, wyciem to mam bardzo często przy przekaraniu, praktycznie zawsze. Do tego stopnia potrafię naśladować w odgłosach psa, że znajomy matki uwierzył, że to pies tak wyje, nie ja.
Na szczęście matka już ogarnęła, że nie warto dzwonić na pogotowie, bo w ciągu ostatnich 3 lat było u mnie 7 razy.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Na szczęście matka już ogarnęła, że nie warto dzwonić na pogotowie, bo w ciągu ostatnich 3 lat było u mnie 7 razy.
Mimo wszystko zawsze się starałem odciągnąć ja od pomysłu wzywania karetki, ale nie zawsze mnie słuchała, nie zawsze szło przekazać informację.
Może 2 razy w miarę sensownie przyjechali.... wstyd mi
Zresztą pokarało mnie, bo ostatnio zostałem pobity, a kurwa nie miałem ubezpieczenia i ponad 2200zł do zapłaty za 1 dnień w szpitalu..... :-/
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Po wypaleniu pierwszego było dość mocno ale czułem drobny niedosyt więc po 15 minutach w ruch poszedł drugi. I zrobiło się grubo za grubo. Serce zaczęło walić jak szalone, w głowie sieczka, niedobrze mi ale nie wymiotuję. Jest mi dziwnie na ciele, jak stoję źle, kładę się jeszcze gorzej. Skończyła się płyta i cisza zaczęła mnie przerażać. Nie miałem pojęcia co się dzieje, w życiu takich akcji nie miałem. W końcu się położyłem ustawiłem budzik i usnąłem.
Budzę się godzinę później i ogarnia mnie przerażenie bo nie czuję się ani trochę lepiej! Sprawdzam jeszcze raz która godzina ale rzeczywiście tyle czasu minęło. I takim półsnem, myśląc, że zaraz wykituje ale nie mając siły się ruszyć spędziłem kilka godzin. Chyba dopiero po 4-5 godzinach czułem się "w miarę normalnie".
Co tak temat ucichł? Nikt nie chce opowiadać swoich kar zakonnych?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
