Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
  • 2278 / 278 / 3
Dotychczas unikałem psychodelików jak ognia, a najmocniejszymi substancjami psychodelicznymi, jakie brałem, były 5-MAPB, brefedron, kannabinoidy i trawa - o ile którykolwiek z nich można chociaż trochę podciągnąć pod narkotyk dający namiastkę efektów psychodelicznych. Brałem też MXE w dawkach podchodzących pod 100 mg, ale żadnych specjalnych efektów psychodeliczno-dyocjacyjnych. Dziwnie w ogóle ta substancja na mnie działała...

No, dobrze... ale dlaczego? Ano, dlatego, że boję się BT; boję się, że nie będę mógł zapanować nad fazą, boję się nawet konsekwencji późniejszych pod postacią np. flashbacków.

Ostatnio za każdym razem praktycznie łapię złą fazę po trawie - wkręcam sobie duszności, serducho mi napierdala. Muszę się ratować piwem. Dodatkowo nawet bez substancji psychoaktywnych potrafię sobie wkręcać duszności, że serce mi stanie, że padnę i zemdleję. Nie wiem, czego to wina. Pojawiło się miesiąc po traumatycznym przedawkowaniu pewnego specyfiku i wizycie w szpitalu, więc stawiam na PTSD.

Chcę spróbować z dwóch przyczyn: pierwsza to oczywiście ciekawość; druga to chęć zmienienia czegoś w swoim życiu; może nawet wyleczenie fobii, lęków, zrozumienie samego siebie.

Wiem, że nie dacie mi jasnej odpowiedzi, ale mimo wszystko proszę o spróbowanie.

Pozdrawiam i przepraszam za przydługawego posta.
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
  • 109 / 3 / 0
Powiem tak - nie dowiesz się jak zareaguje na to Twoja psychika, dopóki nie spróbujesz.
Zaopatrz się w benzo, zgadaj się ze swoim przyjacielem, który będzie nad Tobą czuwał i ogarnij miejscówkę bez przypału. Będziesz czuł wtedy spokój. Polecam naturę oczywiście. Może 4-AcO-DMT 20mg na początek? Ktoś obeznany w tryptaminkach niech mnie skoryguje :)

Dziewczyna znajomego na pierwszego tripa wzięła właśnie 20mg 4-AcO i była tym po prostu zachwycona. A też była obawa że złapie bad tripa.
"Ćpałeś coś?" - najczęstsze pytanie, jakie słyszę będąc trzeźwym. Kontakt : przypadek2cp(at)protonmail.com
a stamtąd już możemy przejść na jakiś szyfrowany komunikator
(na komunikatorze [h] wiadomości znikają zanim zdążę je odczytać :D)
  • 2362 / 31 / 0
Fenetylamina pisze:
nawet bez substancji psychoaktywnych potrafię sobie wkręcać duszności, że serce mi stanie, że padnę i zemdleję. Nie wiem, czego to wina. Pojawiło się miesiąc po traumatycznym przedawkowaniu pewnego specyfiku i wizycie w szpitalu, więc stawiam na PTSD.
Do ptsd to ci chyba dużo brakuje
Fenetylamina pisze:
Chcę spróbować z dwóch przyczyn: pierwsza to oczywiście ciekawość; druga to chęć zmienienia czegoś w swoim życiu; może nawet wyleczenie fobii, lęków, zrozumienie samego siebie.
O ile ciekawość zaspokoisz to prawdę mówiąc żadnych fobii nie wyleczysz ani nie zrozumiesz sam siebie (cokolwiek to dla ciebie znaczy). Na forum oczywiście panuje przeciwna tendencja, ale musisz wziąć pod uwagę to, że wielu sobie tłumaczy w ten piękny spokój zwyczajną, przyziemną chęć zaćpania.

Ja po tych kilku latach nie rozumiem się bardziej niż na początku :cheesy: Faktem jest jednak to, że niektóre psychodeliki potrafią mocno się odcisnąć w psychice. Nie mam tu jednak na myśli kolorowych wynalazków Shulgina (z ogromnym szacunkiem dla jego dokonań) a prawdziwe psychodeliki w dużych dawkch (LSD, DMT, psylocybina) daleko wychodzących poza ilość zapewniającą przyjemne popołudnie. To może zadziałać zarówno w pozytywnym jak i negatywnym kontekście - nawet jednocześnie.

W skrócie - chcesz ćpać to ćpaj, ale daruj sobie te pseudopsychologiczne pierdolenie, bądź szczery w stosunku do siebie a wyjdzie ci to w życiu na dobre
BS
  • 240 / 43 / 0
Fenetylamina pisze:
Ostatnio za każdym razem praktycznie łapię złą fazę po trawie - wkręcam sobie duszności, serducho mi napierdala. Muszę się ratować piwem. Dodatkowo nawet bez substancji psychoaktywnych potrafię sobie wkręcać duszności, że serce mi stanie, że padnę i zemdleję. Nie wiem, czego to wina. Pojawiło się miesiąc po traumatycznym przedawkowaniu pewnego specyfiku i wizycie w szpitalu, więc stawiam na PTSD.

Chcę spróbować z dwóch przyczyn: pierwsza to oczywiście ciekawość; druga to chęć zmienienia czegoś w swoim życiu; może nawet wyleczenie fobii, lęków, zrozumienie samego siebie.
Za bardzo się spinasz. Wbrew temu, co wielu ćpunów twierdzi, psychodeliki to tylko narkotyki :cheesy:

Z tego co piszesz wynika, że się za bardzo boisz, więc sobie na razie odpuść, chyba że jakieś niskie dawki tak żeby tylko liznąć "o co chodzi", ale ogólnie odradzam, lepiej się spsychodelizować raz a dobrze, niż sobie tak lizać i mózg regularnie fastrygować chemią. Zrób sobie trzeźwy miesiąc, pozałatwiaj różne sprawy, pomedytuj itp, a jak po miesiącu uznasz, że czujesz się lepiej to... może nawet uznasz, że nie musisz już nic psychodelikami naprawiać, więc jeśli koniecznie będziesz dalej chciał przyćpać, zjedz sobie coś czysto dla rozrywki, żeby pooglądać chmury albo kwiatki (np grzyby w jesienne, słoneczne popołudnie). Przemyślenia i introspekcja i tak przyjdą, zawsze przychodzą, ale i tak zawsze są tylko wyolbrzymieniem tego co masz w głowie, więc lepiej mieć w głowie trochu poukładane

W skrócie: dobre set&setting to podstawa udanego tripa. Powiem więcej, dobre zadbanie o set&setting może sprawić, że wzięcie środka do którego to s&s było przygotowane staje się całkiem zbędne :cheesy: ale mam wrażenie, że dla sporego grona tutejszych bywalców może to być zbyt abstrakcyjne podejście do ćpania.
Uwaga! Użytkownik Makrela nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2278 / 278 / 3
derb pisze:
O ile ciekawość zaspokoisz to prawdę mówiąc żadnych fobii nie wyleczysz ani nie zrozumiesz sam siebie (cokolwiek to dla ciebie znaczy). Na forum oczywiście panuje przeciwna tendencja, ale musisz wziąć pod uwagę to, że wielu sobie tłumaczy w ten piękny spokój zwyczajną, przyziemną chęć zaćpania.
Właśnie podobnych wniosków się obawiałem. :)

Ogólnie, Panowie, macie rację - zbyt dużo rzeczy może pójść nie tak, zbyt mało może się zmienić in plus. Więc na razie sobie dalej będę sobie trwał w abstynencji, co jakiś czas zapijająć gieblem albo alkoholem okazyjnie.
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
  • 59 / 1 / 0
know your mind, know your substance, know your source...

Banie się bad tripa to jak strach przed nadchodzącym dniem. Jeśli masz odpowiednie podejście (set) i klimat/ludzi (settings), podróż powinna być udana - psychodelia zazwyczaj jest bardzo plastyczna w obliczu umysłu.
<-- idź w prawo<--
  • 69 / 1 / 0
[Przypadek] pisze:
Powiem tak - nie dowiesz się jak zareaguje na to Twoja psychika, dopóki nie spróbujesz.
Zaopatrz się w benzo, zgadaj się ze swoim przyjacielem, który będzie nad Tobą czuwał i ogarnij miejscówkę bez przypału. Będziesz czuł wtedy spokój. Polecam naturę oczywiście. Może 4-AcO-DMT 20mg na początek? Ktoś obeznany w tryptaminkach niech mnie skoryguje :)

Dziewczyna znajomego na pierwszego tripa wzięła właśnie 20mg 4-AcO i była tym po prostu zachwycona. A też była obawa że złapie bad tripa.
A co Ty czujesz kiedy sie pytasz czy powinienem to wziasc?
  • 370 / 13 / 0
Fenetylamina pisze:
Wiem, że nie dacie mi jasnej odpowiedzi
Ależ damy:
Fenetylamina pisze:
Czy powinienem spróbować psychodelików?
Powinieneś.

Nie wyglądasz na osobę z problemową psychiką, nie spodziewaj się za wiele, ale spróbuj, przynajmniej będziesz wiedział.

BT po trawie ma zupełnie inne pochodzenie niż to po psychodelikach, więc z jednego drugie nie wynika. A bać się BT to dla dziewczynek. Powiedziałbym odwrotnie, potencjalne zyski są dużo większe niż jeden niemiły wieczór, który nawet jeżeli się zdarzy, po czasie będziesz wspominał jako ciekawe przeżycie.
Uwaga! Użytkownik Machine205 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 38 / / 0
Nie ma sensu obawiać się bad tripa, bo nie masz nad tym wpływu. Powiem nawet, że im bardziej będziesz o tym myślał, tym gorzej, bo się nakręcisz i rzeczywiście możesz go mieć.
Swoją drogą, z bad tripa też można wiele wyciągnąć, dowiedzieć się co nieco o sobie. To także po prostu nowe doświadczenie.
  • 478 / 22 / 0
Machine205 pisze:
Fenetylamina pisze:
Wiem, że nie dacie mi jasnej odpowiedzi
Ależ damy:
Fenetylamina pisze:
Czy powinienem spróbować psychodelików?
Powinieneś.
Każdy powinien. Nie tylko spróbować, ale zażywać je regularnie.
Uwaga! Użytkownik szalonykot nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.