Delikwent10 pisze:Bezsennosc to wierzchołek gory lodowej przy odstawce.
Życie to najlepszy narkotyk...
Karacz jest to srogi panowie.
Palić czysty proch to raczej nie najlepszy pomysł.
Pozdrawiam.
KANNABINOIDY
Dzięki sporej tolerce udało mi się nie pokarać tym, ale było blisko :P Spaliłem ok 8mg może odrobine mniej i było mocno w chuj :P
Ogólnie jeden z lepszych kanna jakie ostatnio paliłem. Euforyczne, dlugo dziala i ekonomiczne.
Życie to najlepszy narkotyk...
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Nie polecam się tym karać.
KANNABINOIDY
Maharadza pisze:.... chodzisz jak napierdolony.....
To pewnie od dawki, tolerki i osobnika zależy w dużej mierze .
Życie to najlepszy narkotyk...
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
