Kamyczk pisze:Nie poddawać się, jak ma sie chęci, to żadne narko tego nie "zepsują".
Trzymanie dragów na dystans, czyli raz na jakiś czas i wmawianie sobie "kontroluję to" to wcale nie jest trenowanie silnej woli, tylko osłabianie jej, a potem jak się przegra tą walkę z samym sobą to jest coraz gorzej. Zależy jeszcze, co się ćpa. Psychodeliki to nie stymulanty, a stymulanty to nie opiaty. Są rzeczy, z których faktycznie można korzystać raz na parę miesięcy, ale to sporadyczne przypadki osób, które raczej szukają czegoś innego, niż "haju". Te, które chcą euforii itp. wrażeń prędzej, czy później wpadną. Poza tym mało który wjebany jest w stanie stanąć przed lustrem, podsumować swoje życie i dojść do wniosków, które wyciągną go z gówna.
Cele, które są tylko i wyłącznie celami, są nikłe. Te, które wypływają z przyjętego światopoglądu na ogół są trwalsze. Rozróżnijmy to. Na dodatek, nie zgodzę się ze spłaszczeniem pod tytułem "motywacja a wpływ narkotyków", nie da się tego jednoznacznie tego stwierdzić, co wiesz, o tym można dłużej podyskutować, co ma realny wpływ na to. Dla mnie, z własnej obserwacji, charakter celów życiowych (a dla Ciebie: charakter osoby, druga rzecz) jest jedną z takich spraw, które mają mocny wpływ na postrzeganie i trzymanie się własnej ścieżki życiowej.
Twoja dalsza część jest pewną generalizacją, poniekąd słuszną, ale jej ogólność sprawia, że nie da się wyciągnąć konkretnych wniosków, co należy zrobić ze swoim życiem. Dlatego - skupmy się na detalach ;).
Pozdrawiam.
Wpływ ocen w szkole na późniejsze życie jest taki że w angli na zmywaku nie dostaniecie w cale lepszych naczyć.
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
The Light pisze:ale niskie oceny skutkują gorszącą umiejętnością pisania w ojczystym języku
Ja tam póki co się trzymam, czy jarałem czy nie jarałem zawsze miałem takie same oceny, czyli mierne. ;d
Ale maturka dobrze poszła, na Polibude się dostałem i jakoś daje radę. ;)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
