Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
Zablokowany
Posty: 2000 • Strona 186 z 200
  • 1500 / 29 / 0
Problem Hajpowiczów polega (mój również na tym polegał) że nawet na łożu śmierci, nawet po stracie 20 kilogramów masy, po stracie zdrowia, wątroby, po stracie prawa jazdy, po wypadku, po przypale, po wielu innych historiach, ZAWSZE powiemy, że nie jesteśmy wjebani.

Dopiero, gdy wytrzeźwiejemy i minie już trochę czasu, gdy percepcja przyzwyczai się do otaczającego nas świata i odbioru go takim, jaki jest, wtedy zdajemy sobie sprawę, jak bardzo byliśmy wjebani.

I napisze to nie tylko Non, powie to nie tylko terapeuta, czy inny trzeźwy ćpun po przejściach.
Rację przyzna każdy, kto odbije się od dna i spojrzy na siebie, swój marny, dotychczasowy żywot z tej drugiej strony.
  • 839 / 69 / 0
Ahaha, odbijanie się od dna. No, tak jest. Póki co jest dobrze, ale idę pomalutku w takim kierunku, że za jakiś czas się trochę zwraczę, powiem sobie "dosyć tego", nałapię cudownego powera "ku trzeźwości" a potem jak zejdzie mi ekscytacja moim cudownym trzeźwym życiem to nadciągnie ciśnienie, które kumulowało się przez cały czas niebrania. Wezmę raz, dwa razy, ostrożnie, z odstępami i znowu do zwraczenia, potem wielkie naprawianie, tak w kółko.
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
  • 742 / 12 / 0
Ja biorę opio stimsy benzoski dysoski i tym sposobem się w nic nie wjebalem. Trzeba brać wszystko to co chwila ochota na coś innego jest %-D
  • 1041 / 4 / 0
Non pisze:
Problem Hajpowiczów polega (mój również na tym polegał) że nawet na łożu śmierci, nawet po stracie 20 kilogramów masy, po stracie zdrowia, wątroby, po stracie prawa jazdy, po wypadku, po przypale, po wielu innych historiach, ZAWSZE powiemy, że nie jesteśmy wjebani.
U mnie to przebiega naprzemiennie. Przez jakiś czas wiem, że jestem wjebana, powtarzam sobie to ciągle i ciągle, ale niczego to nie zmienia. Później coś mi się uda, rozwiążę jakiś problem, mam lepszy humor i sobie mówię, że no przecież wszystko mi się udaje, jest zajebiście, a te pięć lat ćpania to jakaś pomyłka i ja przecież nie mam żadnego problemu z narkotykami. (To nic, że w szufladzie obok leży pełna torba zużytych igieł i strzykawek; ta, zbierałam, bo nie miałam gdzie utylizować :D) Aż się znowu zaczyna psuć i wpadam znów w fazę pierwszą, czyli dobijania się tym, że jestem spierdolona, bo wjebana w opio itd. Generalnie przez znaczną większość czasu nie wypieram tego faktu jak co poniektórzy, więc to tak nie do końca jest, że zawsze mówimy, że nie jesteśmy wjebani. Co innego jak ktoś niepowołany mi zarzuca ćpuństwo. Wtedy trzeba iść w zaparte do końca. ;)
  • 1262 / 17 / 0
Ja się leję po ryju jak mnie ciśnie na dragi. Czy mi to dzisiaj potrzebne? Nie mam ciekawszych zajęć?
Ale jak się coś zebie to i tak nawet przez myśl nie przejdzie by na trzeźwo wytrzymywać jak jest źle.

Pewnie i tak się wpierdolę w coś tańszego i ekonomicznego. Czy to za rok czy za miesiąc kto to wie.
Stały dostęp do benzo pewnie by mnie zniszczył bo to cholerstwo jest mało przypałowe(albo zawsze na tym miałem wyebane czy ludzie czają czy nie) i umiał bym łazić w tym stanie wszędzie. Tzn. Na kodzie też chodziło się w różne miejsca, polaczki tępaczki tylko zachlanych rozpoznają. Raz ludzie chyba zczaili o co chodzi jak leżałem na kocyku ze znajomą w parku tripując na aco i dziwnie gestykulując rękami przy zamkniętych oczach, chyba chciałem dotknąć ceva czy coś. Ona mówi mi a widziałeś kiedyś mikro i makro kosmos a mi przed oczami od atomu aż po galaktyki się przewinął wszechświat %-D


ps. Tomek ukradłeś moją metodę ja też często nie wiem co mi się chce i walę dokładnie identyczny zestaw jak ty %-D
Uwaga! Użytkownik NieLubieZielska nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 151 / / 0
fuko pisze:

Ahaha, monqe, myślałam, że jesteś dziewczyną :cheesy:
Zonk Fuko :-D :-D

Mogłem nie zrozumieć bo byłem już porobiony.

Benzo bym zarzucił...właśnie teraz :blush: :blush:

Ehhh jutro jeszcze aby zaćpać i znowu poniedziałek.I tak do zesrania...
  • 451 / 4 / 0
@NLZ Zestawik w sensie mix? :O Tomkowi chodziło chyba po prostu o zachowanie równowagi pomiędzy tymi 4ema rodzajami substancji, a nie brania jednej oporowo, na wszystko ( ew, w mixie ) :)

@Fuczko Droga zacząłem pierdzielić truizmy, a sam biore opio tylko po to, aby w głowie była cisza, spokój - na trzeźwo lub po stimach mam tam rozpierdziel przez co psychika cierpi jak u Ciebie :P
Oczywiscie jestem chetny do nocnych rozmów na wszelakie tematy - 7878878 ( chyba nie musze pisać co to? :D I wiem że fajny, nie sprzedam! :P )

Słabe to kresto.. zrobiłem w wiekszej ilości wody (x 1.5 ), nie straciło na goryczce więc myslałem że pierdolnie mega, a tu takie rozczarowanie.. Na szczęście uratuje sprawę reaverem, kanapeczkami z dżemem truskawkowym i kochaniem się z Ruby'im i jegoż frameworkiem Rails - i widzisz Pill jak skończylem? xD :D

// W końcu jakiś sens/cel na horyzoncie widzę lecz z doświadczenia wiem, ze za parę dni na skutek spadku endorfin z łóżka nie podniesie mnie nawet Nina Dobrev.. :C

3majcie sie ciepło, powodzenia Non - przypilnuj Evera bo chyba znów zaczyna brykać :P
"Jebać trzynastkę powiedział odwracając się na pięcie, trzymając pompkę w ręce..."
  • 609 / 16 / 0
@Non, to prawda. Żeby tak naprawdę zdać sobie sprawę z powagi sytuacji, z tego, że albo kończę, albo idę w majkę, musiałam wytrzeźwieć do końca.
Uwaga! Użytkownik punk6 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 151 / / 0
punk6 pisze:
@Non, to prawda. Żeby tak naprawdę zdać sobie sprawę z powagi sytuacji, z tego, że albo kończę, albo idę w majkę, musiałam wytrzeźwieć do końca.
I gdzie poszłaś ? W majkę ?
  • 839 / 69 / 0
@up nie, do liceum %-D
Nie no, żartuję sobie miśka, jesteś urocza ;)
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
Zablokowany
Posty: 2000 • Strona 186 z 200
Newsy
[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.

[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.