Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
Wybrałem się na pobliskie działki (takie którzy mają ludzie na warzywa itp. nie były to pola), zebrałem 165 makówek,
Makówki były o średnicy 5 złotówek średnio - mniejsze i większe ciut.
Zaciekawiło mnie, że mimo zebrania maczków wyglądających - na pierwszy rzut oka - tak samo, to mimo to były jakby 2 rodzaje - liście miały takie same, kwiat ostał się jeden tylko - był on biały z ciemno fioletową plamą.
Różnica była w po 1. łodydze - jeden miał gładką, drugi włosy/kolce na pewno o wiele rzadziej rozmieszczone niż np. mak polny
2. jedne były zielone, drugie miały taki jakby biały nalot
3. przy przecinaniu kolanka - w jedno się wchodziło żyletką jak w masło, a przy drugim czuć było mały opór , w każdym razie różnica była wyczuwalna.
Może ktoś wie jak się nazywały i czy w ogóle to były dwa gatunki ?
Na moim przykładzie uważam, że jeśli ktoś zaczyna temat to trzeba perfekcyjnie opanować metodę przy której chcemy podać opium w przeciwnym razie łatwo zmarnować cały towar.
I tak najpierw było doustnie, palnie, później mimo dość dużych oporów p.r i na końcu IV. , kolejno z 20 , 32 , 45 i 68 makówek z których była kropla od strony makówki (przecinałem żyletką w najszerszym miejscu zgrubienia tj. na kolanku chyba dobrze ? - na forum wygasły zdjęcia prezentujące miejsce przecięcia) to co zostało się wysuszy i do thermomixa sieczka, 30 min temp. 100C obr 1;)
Miałem wrażenie, że mało mleczka uzyskiwałem kiedy patrzy się na opisy na forum - z tych 165 makówek może by była niepełna płaska łyżka mleczka - jak to się ma do waszych zbiorów ?
Czy ktoś jest w stanie wkleić fotę z uzyskanym mleczkiem z danej ilości makówek ? wielkie dzięki
Mimo, że metodę preparowania opium opanowałem i mi wychodzi ok to poczułem to czego oczekiwałem dopiero przy IV.
I tu pytanie: czy mogło się okazać, że na kilku działkach, położonych w niedalekiej odległości, rosły - wyglądające jak lekarski - niskomorfinowce te mieszko/zbyszko ? Czy może to był peoniowy (peoniowy to inaczej ozdobny?)
Bo szukam przyczyny, że poczułem coś dopiero przy IV (68 makówek - mleczka jakieś 1/4 płaskiej łyżki) - i to nie były fajerwerki - oceniam to na 50mg majki z mst.
Jeśli chodzi o inne formy przyjęcia - placebo raczej.
Chyba, że brak wódki przy p.o. , brak lewatywy przy p.r. i tylko zasuszenie mleczka przed paleniem , połączone z małą ilością na każdą metodę jest przyczyna nieciekawych efektów ?
Nie powiem podobało mi się nowe doświadczenie - szczególnie preparowanie opium (nacinanie i zbieranie mleczka)
Raczej nic nowego nie napisałem ale chciałem się zapisać w historii bo na następny rok mam zamiar posadzić maczki podoba mi się ten cały proces od sadzenia i pielęgnacji do zbierania opium i przyrządzaniu smakołyków / akurat mam zaraz za ogrodem dróżkę która prowadzi na pola przy których są małe zalesienia i rożne małe górki. Ciekawe jest to ze mimo drogi nikt się tam nie przemieszcza tylko chaszcze rosną na drodze
A może mógłbym posiać jeszcze w tym roku z myślą o przyszłym?
Do tych co sieją - używacie specjalnych nasion czy np. fresco v191 będzie git?
Czy przepłukane nasiona które leżą teraz w wanience małej - suche są - się nadadzą czy kupić nowe?
DZIĘKI! ;]
Do Pana P. : wszystkie treści w tym poście zostały wymyślone na potrzeby opowiadania "koprus w zaczarowanej krainie maka". Wszelkie opisane zamiary i czynności to fikcja.
1/4 łyżki dobrego opium przy iv powinno konkretnie porobić. Nawet bez bezetowania. Cholernie wiele zależy od warunków w jakich mak rośnie. W którymś roku wysiałem w cholerę maku w różnych miejscówkach. mak z tej samej paczki na różnych spotach potrafił mieć 50-60% różnicy w mocy, jak nie więcej.
btw. rozumiem, że taki już urok opium? bes bztu będzie niewdzięczne - gorsze od majki... myślałem, że różne alkaloidy = będzie stało opium mdz. m. a h.
@Pan Piotr - chodziło mi o Pana Policjanta ;)
mówiąc o warunkach , przychodzi mi na myśl, że chodzi Ci o duże nasłonecznienie czy glebe?
bo taka różnica w mocy to naprawdę SPORO ale nic innego mi do głowy nie przychodzi jak może na to miejsce wpłynąć... słońce i dobra chyba, że dbałeś o wodę, wyrywanie chwastów, nawożenie?
mozesz o. rozpuscic w kieliszku wodki i wypic, to nie prawda ze o. slabo dziala doustnie
Czy to po prostu w małej ilości wody podgrzewamy kamyk aż się rozpuści, wymiesza i do wódeczki? Czy dobrze w tej sytuacji wnioskuję?
Gonienie smoka to rozumiem, rzecz jasna. Tylko z tą wódeczką się zastanawiałem. ^_^
(no I.V sorry)
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
Bo mi zostaje całkiem sporo tej mazi i nie wiem czy coś źle robie?
PS. kiedy nalewam wody ponownie na łyżkę to przybiera kolor brązowy - czy można to jeszcze raz stuknąć?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
