Pobudzenie konkret, euforia tez jest, jednak jak dla mnie przy 3mmc jest lepiej ;)
Namawiam do testowania mixów z 3mmc, aż dojdziemy do czegoś co da klepe na kształt mefa ;)
200-250 mg P.o 3mmc + 150-200 mg sniff 4-CMC + 1-1.5 ml GBL. Polecam ;)
manciak13 pisze:5 szczurów, 1 gram, 1 strzał
opinie: "Za grubo", "zajebiście", "lepsze niz 3MMc"
jeden minus - nie potrafili po tym chodzić...
Sam testowałem i jednak wolę 3mmc, albo TO w miksie z 3mmc.
Żre po gardle na tyle ze na drugi dzień po przerobieniu grama samemu miałem zapalenie gardła.. ;)
Przy większych ilościach miałem efekt podobny do małej dawki GBl'a - kręciło mi sie we łbie
btw - czy tyko ja czuje podczas wciongania 4-CMC smak/zapach zajeżdzajoncy 4-MEC ? :huh:
Sobota wieczór. Wchodzę do klubu, ide do łazienki, wciagam około 100mg. Schodze schodami do baru i juz czuje ze bedzie dobrze. Siadam ze znajomymi, zamawiam drinka.
Czuje w nosku delikatny powiew chłodu, jakby zimny spływ (?). Biorę pierwszego łyka, zaczynam nawijac z koleżanka, od razu proponuje wyjście na papierosa. Od razu dwa poszły.
Dobry humor, empatia na wysokim poziomie, stymulacja odczuwalna ale nie przytłacza.
Minęło 40minut. Wypilam drinka. Czuje ,ze kręci mi sie w głowie. Zastanawiam sie, czy to alkohol czy jednak różowy kryształ. ( notabene, warto napomknąć ,że wyglada to przecudownie ! Oczami był jadła
Postanowiłam ze wyjdę sie przewietrzyc, zaczęłam dyskusje z kumpela na ogródku piwnym, znów pełne zainteresowanie, chęć rozmowy. Wspomnę, ze nie były to moje slowotoki - spokojnie można i wysłuchać i swoje powiedzieć. Mega plus !
Nagle widze, ze przyszła juz @sennamara wiec z radością udałam sie z nia do środka, do damskiej toalety. :D
Ze względu na wcześniejsze zawroty głowy po alkoholu, zdecydowałam sie usypać sobie porządna kreskę fety i zmniejszyć troche 4-CMC ; na około 60mg poszło.
Obie zadowolone i ze świecącymi sie oczętami udalysmy sie do baru i reszty.
I tutaj zaczęła sie bajka.
Feta postawiła mnie na nogi, bronek wszedł jak złoto. Pewność siebie, delikatnie podwyższone libido, chęć do działania, papieros obowiązkowo-dopełnił szczescie.
Bo szczęście jest tu zdecydowanie dominującym odczuciem.
Uderzylam na parkiet, dobiegły do mnie dźwięki-ta wszystkim znana głębia i echo :D
Nie zastanawiając sie długo, pobiegłam walnąć resztę, jakieś 120mg.
Banan na twarzy nie do oderwania. Tańczylo mi sie bardzo dobrze, czułam gibkość a nie zesztywniałe mięśnie czy niekontrolowane odruchy.
Nikt mnie nie denerwował, do każdego sie uśmiechałam, zero negatywnych emocji.
Po powrocie do domu, umylam sie, położyłam do łóżka i - uwaga - w przeciągu 15 minut usnęłam.
Nie był to sen kamienny, ale stabilny, regenerujący.
Rano normalnie byłam w stanie zjesc sniadanie, nie czułam zadnych dolegliwości czy specjalnego zjazdu.
Psychicznie tez całkiem ok, nic niepokojącego samo nie przyszło.
Jednak gdy smutny temat został zaczęły przy obiedzie, dogłębnie sie tym przejęłam , dotknęło mnie bardziej niz zwykle.
Substancje bankowo zamawiam na przyszły weekend; planuje wystartować od 150mg per nosek.
Uwazam, ze kryje w sobie ogromny potencjał. Zrenice rozwala, twarz podobna jak po mefie ale nie chodzi tak szczęka.
Nie masz poczucia 'o boze, ale jestem zrobiona, widać pewnie, jak ja bede mowić, o mamo' tylko człowiek cieszy sie tym co jest tu i teraz. Happines !
klefedron jest subtelny, działa w ukryciu. Na razie nie powiem nic wiecej, zobaczymy jak popieszczą mnie większe dawki.
mefa jak wciagam, to tak gram w 12h przerabiałam, cały czas będąc na pięknej pizdzie. W sob bede sprawdzać na ile starczy gram 4cmc. Tym razem sam, ewentualnie w towarzystwie browarów.
Zdam relacje :)
Co do czasu półtrwania: jest to czas potrzebny do z metabolizowania połowy dawki. I rzeczywiście działa to tak jak napisał kolega. Jednak czas półtrwania nie jest tym samym co czas działania! MDMA ma czas półtrwania 8h, a działa tylko 3-4h. LSD według Hofmana miało być metabolizowane zanim zacznie się działanie - czyli czas półtrwania jakieś 15min(polska wiki podaje 3h - nie mam dokładnych badań i nie wiem komu wierzyć). Sorry za offtopa.
pozdr
120-150-200mg to jest max który zadowala, więcej + alkohol konczy się, przerostem rzyganiem i ogólnie chujowym samopoczuciem.
mega zajebista substancja jak za tą cene, drozej bym chyba nie dał za to. wielki plus za to ze zjazdu nie ma ani troche + spac mozna.
wyładowaliśmy na 3 osoby 5 gram w ponad jeden dzien, od piątku 18 ( juz srogie cpanie )
do niedzieli 9 rano, po czym wciągnąłem szczura jakies 180mg i zasnąłem
Napisze jutro więcej bo troche dojsc do siebie próbuje i zebrac mysli do kupy to jst juz cos. :D
seebool1 pisze:Jak wyglada dzialanie "dzien po dniu"?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
