U mnie to w sumie bardziej takie przyzwyczajenie :P
Ale w sumie nie mam ciśnienia... W sumie to chyba bardziej biorę , bo się tak przyzwyczaiłam...
Z tym, że ogólnie jestem osobą, która ma skłonność do obsesji, odkąd pamiętam, zawsze szalałam na punkcie czegoś i psychodeliki to właśnie jedna z moich obsesji. Często mi się przykro robi jak ktoś powie coś o nich złego. Wiem, że to głupie.
Kiedyś jako jeden z plusów ćpania podałabym właśnie tę możliwość spojrzenia na wszystko z zupełnie innej perspektywy jaką dają psychodeliki, przy tym zapewniając zajebistą zabawę. Teraz to się wyzerowuje przez ciemną stronę ich zażywania - trudności w znalezieniu sobie jakiegoś zajęcia na trzeźwo, bo bez sajko nawet słuchanie muzyki wydaje się mniej atrakcyjne, nieprzyjemne stany pod wpływem, które niczego już nie uczą, osłabienie organizmu itp.
szalonykot pisze:>to uczucie, gdy doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że minusów jest znacznie więcej niż plusów, ale, że tak powiem, decyzja już zapadła - wiesz, że toniesz w tym bagnie po uszy i jedyne co możesz z tym zrobić, to cisnąć z siebie bekę
+znalazłam mnóstwo alternatyw dla nudnego etanolu
+poszłam na egodropa, zobaczyłam że można się inaczej bawić niż na imprezach zakrapianych alkoholem (ae się naebałem) i ten typ imprezy jest lepszy- wolę spokój
+jak zaczęłam brać substancje psychoaktywne zarejestrowałam się tu i pośrednio przez [h] na b4 przed egodropem właśnie poznałam mojego chłopaka
-jak mi smutno to pierwsze co mi przychodzi do głowy to puknąć majkę
-biorę M. sporadycznie, ale np. po miesiącu albo więcej przyjdzie mi ochota to zrobię wszystko żeby zrealizować postanowienie
-wiele kłótni jest spowodowanych narkotykami
-kiedyś musiałam wziąć jakąś substancje psychoaktywną co najmniej raz w tygodniu (ciśnienie) obojętnie jaką: od etanolu przez opioidy i stymulanty na psychodelikach skończywszy. Teraz już mi przeszło na szczęście.
Generalnie to oceniam póki co na plus.
Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.
I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,
Powraca męka codzienna istnienia.
Ja nie będę swojego bilansu zysków i strat przedstawiał, robiłem taki jak byłem na terapii w ośrodku i było mocno na minus.
Większość z was ma mocno rozwinięte mechanizmy racjonalizacji i pokrętnego tłumaczenia wszystkiego.
I to jest zabawne w ten absurdalny sposób, jak widzisz samousprawiedliwienie, racjonalizację i inne takie naukowe terminy a w praktyce to jest tak, że pisze coś jeden z drugim i to nawet sensownie brzmi tylko, do kurwy nędzy i tak każdy wie, włączając w to samo-usprawiedliwiającego się, że to bajka. Uśmiechasz się, bo ty WIESZ, tylko zapominasz, że z samego siebie się śmiejesz i do samego siebie się uśmiechasz.
A jak się przyznajesz to wytykają ci mentalny ekshibicjonizm i mówią, że się użalasz nad sobą.
Kłamstewka internetowe śmieszą najbardziej, no bo przecież to miejsce, w którym anonimowo nie musisz się wstydzić niczego, a i tak się wstydzisz, kręcisz i bajdurzysz.
Piszę o sobie, żeby nie było, że do kogoś ale podoba mi się te spojrzenie z drugiej osoby.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
Cześć, jestem uzależniona od... najaktywniejszy w wątku Heroina - Wątek Ogólny
Fizycznie bilans wychodzi na 0. Mój stan zdrowia się nie zmienił, problemy zdrowotne, które miałam zanim zaczęłam brać nadal są obecne w moim życiu. Póki co nic nowego nie doszło. (nie mam hiva, ani hcv).
Psychicznie bilans również wychodzi na 0. Byłabym skłonna napisać "na +", ale ktoś zaraz na mnie wskoczy z kijem, bądź innym podłużnym narzędziem (tutaj cenzura). Choroba psychiczna przed ćpaniem prowadziła mnie do destrukcji i ćpanie również mnie do niej prowadzi. Jest za to jeden niepodważalny fakt - gdybym nie zaczęła brać już dawno by mnie nie było. Dlatego tam na górze, w tej ankiecie zaznaczyłam opcję nr 1, bo zyskałam życie. Gówniane, ale jednak. Nieprzerwanie dążę do pożegnania się z nim.
Minusy: wyrobiłem pewną niechęć do ludzi, powiedziałbym, że "nudzą" mnie, ale to jest nieco bardziej złożone. Po części problem we mnie i jest do naprawienia. W każdym razie dla wszystkich plusów ludzie jest to poświęcenie, na które jestem gotów ;)
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
