pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia
Der Reichsspritzenmeister
neurofunk , mikrofunk .. ale nie chce mi się linnkować , sprowadźcie do tematu obserwatora
rotfl
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
Lekarz mi nie chce przepisać Klozapiny (a przynajmniej nie chciał mi jej przepisać jakiś czas temu), nie zgadza sie haloperydol.
Weźcie pomóżcie, jakie są najczestsze neuro, najlepiej ze skutkami ubocznymi?
Pozdrawiam
Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy
Widziałem rękę jego
[...]
Wywija, grozi wrogom,trzyma palną świécę,
Biorą go-zginął-o nie-skoczył w dół- do lochów"!
"Dobrze-rzecze Jenerał-nie odda im prochów"!
A że tak dodam od siebie - czy zamiast neuroleptyka siekiery nie możesz zjeść trochę jakichś TLPD i pójść w kimono, przesypiając wszystkie rozkminy? Nieraz tak robiłam i w sumie to jest spoko.
A tak poza tym to sulpiryd jest bardzo fajnym lekiem (z tego, co pamiętam, bo ostatni raz go brałam.. 3 lata temu?). Tak, czy siak, bardzo dobrze się po tym czułam. Tylko, że to nie jest ani neuroleptyk, ani siekiera.
stwierdziłem, ze jak mam brać coś, co "częsciowo" będzie uszkadzał mózg - (amisulpryd), to moze wejść odrazu na "mroczną strone neuroleptyków", biorąc duże ilości takich, po których faktycznie coś można doświadczyć (bo lekarz upiera sie na zaburzenia schizoidalne) + potrzebuje czegoś na uspokojenie co nie jest benzo i silniejsze od TLPD, hydroksyzyny i nassa, to czemu nie wykręcić mordy antypsychotycznymi
A cos do mixu z jakimis stimsami lub ziolkiem?
I ktore neuroleptyki byscie polecili jako depresjotworcze?
Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy
Widziałem rękę jego
[...]
Wywija, grozi wrogom,trzyma palną świécę,
Biorą go-zginął-o nie-skoczył w dół- do lochów"!
"Dobrze-rzecze Jenerał-nie odda im prochów"!
Może Abilify przetestuj, tylko kurde w normalnych dawkach ;-) Ty sobie chłopie kiedyś krzywdę zrobisz przez te eksperymenty.
Jeszcze mam pytanie do Ciebie, bo masz doświadczenie :-D Orientujesz się jaka jest już toksyczna czy śmiertelna dawka amitriptyliny? Podobno niewiele większa od terapeutycznej. Ja osobiście wziąłem (przez dobę, nie na raz) 350mg.
Za Abilify dziekuje, 30mg powodowało stan lękowy, z podwyższonym ciśnieniem, drgawkami i częstym oddawaniem moczu. Ciśnienie wspoczyło na 185/105/140 , jednak chyba to były te drgawki, bo potem lekko ponad 140 wskoczyło (az zadzwoniłem do kumpeli i ta na szczescie pocieszyła/tudzież zmartwiła, że jakbym z tym zadzwonił na pogotowie to mogliby mnie namierzyć i wnieść sprawę o niepoważne traktowanie służby zdrowia).
Z amitryptylina to to jest tak, że mała dawka działa niby ok ale bez specyficznego wyjebu, tudzież ta dawka moze pobudzać (po odstawianiu to mnie sennosc z rana brała), a z za dużej (250-300) to jak jeszcze w liceum byłem to pamietam, że nieco film się ciął. Nieciekawe doświadczenie, ale osobiście pare razy sobie dokładałem ranną dawke do dobowej (doprowadzajac, ze od 8-22 przyjąłem 400) i to popite 2 piwami - tak jak wyżej, minimalne miałem obawy, ale suma sumarum - problemy z pamiecia i to ta z przed paru godzin.
Z drugiej strony to naturalne, ze jak sie jest mna i 3 rok leci na duzej dawce, to wyrabia sie i na to tolerancja i z tego co kojarze @duldidaj, to zależne od stanu.
W sobote 300mg sertraliny+te jakies 200-250 amitryptyliny, do tego 1 fajek nie spowodowały praktycznie wiekszego polepszenia sie stanu, dla porównania w pt sobie fundnąłem mix kofeiny+tramca+alpry+sertraliny+amitryptyliny i nie wiem jak to mozliwe, ale o 17 usiadłem na łóżku a obudziłem sie ok. 20-21
Co do wyjasnien - czemu tak brnę w neuroleptyki - lekarz uważa, ze nie mam depresji tylko schizofrenie, argumentujac, ze w depresji zachowywałbym sie jak emo a tak to wogóle jestem nie do życia (trzeba pana pobudzić). Niestety w/s metylofenidatu stwierdził, ze działa "przeciwnie niz neuroleptyki", bupropion - to tego należało przyjac przynajmniej 5 tabletek, zeby ledwo co cos poczuc.
Z drugiej strony dużo osób z objawami negatywnymi/depresyjnymi zachwala neurolpetyki, tudzież nawet przepisując im właściwości zdziebko psychoaktywno-rekreacyjne. Jeżeli wiec mam zrobić ze swojego mózgu kaszane (bo za 5 dni mam wizyte u lekarza, a ten pewnie zwiekszy solian argumentujac, ze ta ilosc mogłaby mi pomóc), to chce poznac temat po całości
Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy
Widziałem rękę jego
[...]
Wywija, grozi wrogom,trzyma palną świécę,
Biorą go-zginął-o nie-skoczył w dół- do lochów"!
"Dobrze-rzecze Jenerał-nie odda im prochów"!
Jedyne, co na mnie działa z neurosów to: halopopierdol (wręcz idealnie, wyśpię się ile trzeba i wstaję bez żadnej zamułki), (będę to próbowała wyciągnąć od lekarki choć czuję, że będzie ciężko), chlorprotixen - od 50 wzwyż, tylko minus jest taki, że po przebudzeniu strasznie długo muli, no i klozapina - tylko ten ślinotok...
Nie wiem, czy coś jeszcze oprócz tego dałoby radę mnie sklepać.
- Hurrra będę wielką artystką!!!
Z psytrance od 2012 roku.
Jestem odklejona.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
