Działa jakoś czy taki sam lipton? :-(
artur019 pisze:No i testował już ktoś ten sort z 22.04?
Działa jakoś czy taki sam lipton? :-(
lekko ruszyło serotonine ale z metylonem to to za wiele wspólnego nie ma.
WPierdolilem 1,2g naraz i chuja klepo... jeszcze troche wciągłem - tak wiem,że tego sie nei wciąga.... ale lezalo odsypane jakies 400mg a nie chcialo mi sie zapierdalac znowu po szklanke to , sem wciongnol
A w dodatku to kurwa czemu oni to opisujom jak krysztal jak to kurwa mikrokrystaliczny puder jest ?
[ external image ]
do tego to gówno za chuja sie w całości nie rozpuścilo w wodzie a miszolem w chuj czasu, i takie gowno na dnie zostało
[ external image ]
Sort od jedynego, słusznego vendora otrzymany w gratisie. Ogólnie nie polecam dimetylonu.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
...
...
Pot, szczanie i bezsenność w proszku. Ktokolwiek się nad tym zastanawia jeszcze niech lepiej przestanie dla własnego dobra.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
