swego czasu handlowałem RC oraz pewną ilością GBL. Sprzedaż prowadziłem międzynarodowo. Wysyłałem zarówno do Polski jak i innych krajów min. USA, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Canada, Australia itd. (wszędzie) . Często sprzedawana substancja była nielegalna w kraju docelowym.
Czy jest na forum osoba znająca się dobrze na prawie i potrafiąca odpowiedzieć na pytanie dotyczące mego bezpieczeństwa w poruszaniu się między państwami?
Czy mogę spokojnie jeździć /latać do innych krajów? Czy mogę gdzieś być notowany przez co np. zatrzymany? Sprzedaż prowadziłem jako przedsiębiorca, formalnie.
Domyślam się, że USA lepiej omijać szerokim łukiem ze względu na to jak potraktowano pewnego Polaka który handlował GBL i pojechał do USA (http://polscott24.com/polak-skazany-na-20-lat-usa/)
Czy taki kraj jak USA może zatrzymać mnie na granicach innego kraju? Jakieś szczególne pomysły na które powinienem przede wszystkim uważać, zwrócić uwagę? (przypomina mi się jeden przypadek szczególny polskiego reżysera Romana Polańskiego którego zatrzymano na lotnisku w Szwajcarii i wywieziono do USA (http://kultura.newsweek.pl/roman-polans ... 1,1,1.html)
Czy też wykluczając USA mogę sobie spokojnie podróżować? Jak to jest?
Jest coś jak międzynarodowa baza w której mogę widnieć i przykładowo przy rutynowej kontroli w innym kraju być sprawdzony i w wyniku czego np. zatrzymany?
Myślę, że wiecie o co mi chodzi i bardziej szczegółowo nie muszę opisywać. Szczerze to mocno obawiam się wyjeżdżać z kraju dlatego proszę o pomoc, wyjaśnienie, naświetlenie ew. gdzie mogę takiej rzeczy dowiedzieć się na 100% , w kancelarii u prawnika?
Wszystko tak naprawdę zależy od skali. Ile tzkich presyłęk zatrzymano , kilka-kilkanaście czy w mozę raczej dziesiątki lub setki. USA przynajmnmiej na pocztatku z tegop co pamiętam, po zatrzymaniu informowało listownie nadawcę o takim wydarzeniu podobnie nasz władzę.
JA tylko nie rozumiem po co było wysyłać nielegalne suybstancje podajac realne danhe nadawcy? Przecież to nieracjonalne.
W EU napewno mniej, ale takie kraje jak Brazylia, Australia, Nowa Zelandia, USA są naprawde skuteczne w wyłapywaniu paczek z taka zawartoscia.
Ciekawi mnie tez podejscie krajów skandynawskich...Norwergii, Szwecji. Finlandii.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.