najlepiej to nie jarać z rańca, ja pale wieczorem zawsze bo dżuma mnie przerasta i przez reszte dnia jestem w ciezkim stanie
Thelem pisze: A ja drodzy przyjaciele myślę (wiem), że na zamułke najlepsze są pospolite wkręty... Trzeba się czymś zająć, powkręcać się w pare osób, ja zawsze z kumplami jak się spalimy i mamy zamułkę, to udajemy, że jedziemy samochodem i unikamy drzew, albo gramy w teleturnieje, albo zabjamy niemców... najlepszy (dla mnie) sposób... na swoisty "rush"
Pozdroo
Ale myśle że ta zmuła to wina zioła, na szczęście rzadko mam zmułe ;)
<lol>
okroy pisze:Jakie macie sposoby albo porady aby nie było takiej zamuły po ziółku ?? :)
http://PsychoTrop.0-700.pl - Sex, narkotyki i rozwój duchowy
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
Jean Cocteau
Album "Magnetofon" nagrany w studio "Punkt G" w Giebułtowie w 2007 roku. Tym razem, muzycy opolskiej grupy, zapraszają słuchacza do krainy zwodniczo melancholijnych melodii na dzikie rodeo po pograniczu nieustępliwego rytmu i onirycznej pulsacji.
Nagranie: Artur Gasik, Jarek "Smoku" Smak
Miksy: Jarek "Smoku" Smak, Mariusz "Activator" Dziurawiec w Studio "As One"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.