Opia pisze:Jasne, że da się palić i nie być uzależnionym. Ja jestem w takiej sytuacji. Obecnie palę tylko do opiatów i też nie zawsze. Były momenty w moim życiu, kiedy paliłam więcej. Nawet takie, gdzie schodziła ok. paka dziennie (szpital psychiatryczny/odwyk, wiadomo wszyscy tam jarają, jedyna "używkowa rozrywka" w takich miejscach), Potem zawsze bez problemu przestawałam. Od czasu kiedy zapaliłam pierwszego papierosa, tj ok. 7 lat temu, nigdy nie byłam uzależniona.
shacodupa pisze:No to nie zapal nawet do opiatow. Dasz rade? Juz no more?;-)
Opia pisze:Mogę, ale nie chcę.
Opia@ nie piję do Ciebie, mam nadzieję ino, że na wszelki wypadek weźmiesz sobie do serca. Stary palacz odradza zabawy z dymkiem. Widzisz, np znam całą gamę opio już kilka lat, mogę ich nie ćpać jak długo chcę, im dłuższa przerwa (najgorsze pierwsze dni po ciągach były [2009, 2011, 2012]) tym łatwiej w ogóle mi zapomnieć o "wrażeniach". Natomiast ostatni raz kiedy nie paliłem dłużej jak 3 dni to chyba ze 2 lata temu byly - i to dlatego, że leżałem rozjebany w wyrku. A i tak palić się chciało. To jest jakaś masakra, jak się długo pali. Takie palenie dla towarzycha czy przy piwie bardzo szybko i skrycie lubi przejść w pierdolony, śmierdzący nałóg. A teraz pora na dymka :diabolic:
pilleater pisze:Takie palenie dla towarzycha czy przy piwie bardzo szybko i skrycie lubi przejść w pierdolony, śmierdzący nałóg. A teraz pora na dymka :diabolic:
Koło popierdala po szosie raz szybciej raz wolniej.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
