Dobra jest też praca w ogrodzie. Tylko bez butelki piwa jak w moim przypadku. Świeże powietrze, śpiew ptaków itp. Ale to raczej trzeba lubić. A jak zajebiście jest potem wyrwać dorodną marchew ze swojej uprawy i chrupać ze smakiem.
london5 pisze:Ja w ramach detoksu od alko czytałem więcej książek i gimnastyka w stylu pompki/ brzuszki itp
Z tymi pompkami i brzuszkami, to może nie byłem jakoś super zorganizowany, ale gdy np. wstawiałem sobie wodę na kawę/herbatę, to zanim się zagotowała, robiłem po serii pompek i brzuszków. Zalewałem, wymieszałem miksturę - kolejna seria. Gdy czytałem jakąś książkę, to pomiędzy rozdziałami to samo. Przykłady można mnożyć, ale najważniejsze było to, że dało się zauważyć jakieś efekty, nie będąc przy tym zjebanym, jak - dajmy na to - po półtoragodzinnym treningu.
london5 pisze:Dobra jest też praca w ogrodzie.
PilotTupolewa pisze:Może jeszcze parkour? Hehe.Negatywne Wibracje pisze:Dobry jest też rower, i zabawa w skoki po rampach, downhille, i tym podobne klimaty.
A później kilka złamań otwartych kości, karetka i "panie doktorze, więcej morfiny kuuuuuurrrwaaaaaaa booooooliiii kurrwwwaa".
Procent pisze:Jestem z blokuff, a w dodatku mam mały balkon :-(london5 pisze:Dobra jest też praca w ogrodzie.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Dobry jest też rower, i zabawa w skoki po rampach, downhille, i tym podobne klimaty.
Może jeszcze parkour? Hehe. Przeciętny ćpak ma tak zajechany organizm że 10km na rowerze bez wyplucia płuc nie przejedzie,
Niech tym co tak myślą w ćpuńską pizde wejdzie.
A to ja:
[ external image ]
Procent pisze: Dziesięć km, (...). Robiąc sobie odwyk od stymulantów, to po krótki czasie przebiegałem tyle w nieco ponad godzinę.
ale lepsze to niż nic...
cesky_kozel pisze:takie tempo biegania dupy nie urywa...
ale lepsze to niż nic...
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
