Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 18 z 57
  • 4807 / 272 / 0
@idk, lepiej ubrałeś w słowa coś co sam chciałem powiedzieć, basta.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1041 / 4 / 0
Idk, mądre rzeczy zwykle prawisz, ale Twój styl pisania postów wszędzie, gdzie tylko widzę jest cholernie irytujący. " Jam jest pan idk, wiem wszystko, lol. "
  • 2878 / 21 / 0
Już nie mam siły na powagę na tym forum :)
Wybacz, bierz z dystansem. Generalnie przyznaję Ci rację.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 401 / / 0
szczerze... ja już nie daję rady...
Uwaga! Użytkownik Blair0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 125 / 2 / 0
chodzisz na terapię? ja zmieniłam terapeutę i zaczęłam w listopadzie. muszę powiedzieć, że bardzo dużo mi dają takie spotkania, choć dopiero od miesiąca czuję, że przekłada się to na moje funkcjonowanie i chujowe mechanizmy obronne, zrozumiałam nareszcie przyczyny moich zachowań i mogę zacząć pracować nad zmianą, czuję się dzięki temu dużo lepiej.
~.~
ciąg dalszy nastąpi.
  • 4807 / 272 / 0
Blair0, powiem Ci szczerze. Nie dajesz rady bo ćpasz. To co borderzy mają rozhuśtane z przyczyn naturalnych narkotyki bujają na jeszcze dalsze granice i zamiast zaburzeń powiewających emocjami na lewo i prawo mamy pierdolony huragan.

Przemyśl to. Borderzy którzy nie ćpają wiodą lepsze życie. Narkotyki nie dla nich, niestety.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 2878 / 21 / 0
The Lighta popieram w tej kwestii.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 418 / 1 / 0
kolejne wytłumaczenie dla mojego popierdolenia %-D
Aa, a, kotków sześć,
Nieskończoność w szklance mieść.
  • 1041 / 4 / 0
I właśnie z powodu takich postaw prawdziwi borderzy są lekceważeni i wyszydzani. Po chuj szukać wytłumaczeń?
  • 125 / 2 / 0
The Light pisze:
Blair0, powiem Ci szczerze. Nie dajesz rady bo ćpasz. To co borderzy mają rozhuśtane z przyczyn naturalnych narkotyki bujają na jeszcze dalsze granice i zamiast zaburzeń powiewających emocjami na lewo i prawo mamy pierdolony huragan.

Przemyśl to. Borderzy którzy nie ćpają wiodą lepsze życie. Narkotyki nie dla nich, niestety.
to fakt, dragi bardzo pogłębiają objawy burdela, no i co najniebezpieczniejsze -bordery są podatniejsi względem uzależnienia, bez zastanowienia płyną z prądem żądni fal i zawirowań. Moim zdaniem wynika to ze skłonności do skrajności, wszystko jest białe, albo czarne, nie ma równowagi, a granice są elastyczne, jak kilometrowa recepturka, która tylko czekać, kiedy nie wytrzyma. Paradoksalnie sama wiem, że najciężej mi z rzeczywistością, kiedy ćpie, ponieważ mechanizmy burdellajna powodują, że od razu ładuję się w ciąg, a mimo wszystko idę w to :nuts: Zauważyłam nawet pewien schemat, pierwszy dzień jest zawsze produktywny, chętnie nadrabiam wszystkie zaległości i mam ochotę standardowo podbijać świat ("ajem king of de kasyl.." %-D ), następne dni to już rozwój psychicznej patologii, najpierw nerwicowe zaburzenia, potem psychoza, a kiedy wykończę zapasy, mam jeden dzień pustki emocjonalnej, następnie bardzo szybko potrafię wracam do względnej równowagi. Jakoś tak.

ALE - Zauważyłam, że ostatnio i tak jest lepiej i wierzę, że to dzięki terapii, na której oczywiście jestem szczera i przyznaję się do ćpania (prawie zawsze :blush:), zaczęłam robić przerwy i ogólnie mniej wstydu, mniej poczucia winy, więcej pogody we mnie. Dlatego już pomijając ćpanie (które wszyscy powinni rzucić), szczerze polecam wszystkim burdelom znalezienie dobrego! terapeuty.
Spoiler:
~.~
ciąg dalszy nastąpi.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 18 z 57
Newsy
[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.