Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 2 z 2
  • 418 / 1 / 0
Mam totalnie odjebany pomysł - pal tak żeby nie wiedzieli.
Aa, a, kotków sześć,
Nieskończoność w szklance mieść.
  • 2878 / 21 / 0
Opia pisze:
Błąd. Granicą jest 16 rok życia.
I tak i nie. Ryan nie popełnił żadnego błędu, bo te 2 lata robią różnicę - do 18 roku życia rodzice decydują, zaś od 16 jesteś również pytany o zgodę. Sam o sobie nie decyujesz od 16 roku życia, ale od 18:
art. 22 ust. 4 z Ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego pisze:
Jeżeli przyjęcie do szpitala dotyczy osoby małoletniej powyżej 16 roku życia lub osoby pełnoletniej całkowicie ubezwłasnowolnionej, zdolnej do wyrażenia zgody, jest wymagane również uzyskanie zgody tej osoby na przyjęcie. W przypadku sprzecznych oświadczeń w sprawie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego tej osoby i jej przedstawiciela ustawowego, zgodę na przyjęcie do szpitala wyraża sąd opiekuńczy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania tej osoby.
Mając te 18 nie ma sprzecznych oświadczeń, bo jest tylko jedno - Twoje.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 1041 / 4 / 0
Tak, masz rację. Jednak upraszczając w praktyce to działa po prostu tak, że nikt Ci bez Twojej zgody nic nie zrobi, czyli jakby nie patrząc w tej kwestii (leczenia) decydujesz sam o sobie. Sądu nie wzięłam pod uwagę z tego względu, że w ten sposób można załatwić i osobę dorosłą - nawet niekoniecznie ubezwłasnowolniając, a narzucając przymusowe leczenie (w przypadku uzależnienia). Choć nie wiem jak to dokładnie działa.
Masz ochotę na kontakt? opia375@gmail.com
  • 2878 / 21 / 0
Masz napisane, że zrobić może, to znaczy że zrobić może.

"Nikt Ci bez Twojej zgody nic nie zrobi": zrobi - sąd.

Tak samo osobę pełnoletnią? Tak, można, ale inaczej to wygląda. Owszem, przez sąd, ale już nie opiekuńczy. Jesteś pełnoletni - to robi różnicę. Nie upieraj się, że nie.

Piszesz: "w praktyce to działa po prostu tak", a na końcu "Choć nie wiem jak to dokładnie działa.".
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 1041 / 4 / 0
"W praktyce" dotyczyło konkretnego przypadku - tego, czy rodzice mogą Cię zmusić do leczenia. Dalsza część odnosiła się do sądowego przymusu leczenia dla osoby pełnoletniej. To nie wiem jak działa. Biorąc pod uwagę sąd tak jak zrobiłeś to Ty, zawsze mogą nam coś zrobić. Wszystko jedno czy opiekuńczy, czy nie. Mogą. Co najwyżej jest to trudniejsze.
Masz ochotę na kontakt? opia375@gmail.com
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.