Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 1 z 6
  • 190 / 1 / 0
Znalezienia problemu o którym nie mamy pojęcia a może gdzieś głęboko w nas drzemie i na co dzień przygniata?
Uwaga! Użytkownik pride95 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 262 / 2 / 0
Do samopoznania polecam:
-małe dawki DXM i przemyślenia w trakcie tropu
-duże dawki DXM i przemyślenia na afterglow kolejnego dnia
-25c nbome o ile będziesz w stanie ignorować wizuale(a zabawa wizualami potrafi być naprawdę wciągająca :-D ) i skoncentrować się na przemyśleniach
JEDNAK POMIMO TEGO CO NAPISALEM POWYZEJ najlepsze do samopoznania są ciężkie sytuacje zyciowe, utrata bliskiej osoby, przymusowy detox,itp
W ciężkich momentach gdy nie możemy wspomagać się żadnymi substancjami i jesteśmy zmuszeni do zmierzenia się na trzeźwo z problemami, wychodzi cala prawda o tym jakimi ludźmi jestesmy :old: :old:
jesli czytasz moj post, wez pod uwage ze jestem cyborgiem pod wzgledem tolerancji
  • 190 / 1 / 0
małe dawki DXM - jakie masz tu na myśli?
Uwaga! Użytkownik pride95 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 262 / 2 / 0
Kwestia osobnicza - jednego 450 mg wyniesie na orbitę i nie bedzie się w stanie skupić na myśleniu, drugi bedzie miał w miarę fazę ale nadal bedzie myślał trzeźwo. Jeśli masz tolerancje na DXM polecam 300mg i dwa piwa.
jesli czytasz moj post, wez pod uwage ze jestem cyborgiem pod wzgledem tolerancji
  • 383 / 6 / 0
Najlepszy jest sex! Ale nie mówię tutaj o masturbacji bo ona ma zupełnie odwrotny skutek.
Prawdziwy sex z prawdziwą dziołchą. To jest klucz do otwarcia starych metalowych drzwi z tabliczką "JA"
  • 190 / 1 / 0
Ciekawa teoria - na podstawie czego tak twierdzisz? ^^
Uwaga! Użytkownik pride95 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 270 / 0
metoksetamina

zdejmuje mechanizmy obronne, nie zaśmieca umysłu serotoninową euforią, zapewnia doskonały wgląd

tylko trzeba się temu poświęcić, a nie słuchać muzyki czy 'fazować'

dopiszę że powszechnie chwalone psychodeliki nigdy nic mi nie dały, za dużo się na nich dzieje, za dużo "przeszkadzajek" i chaosu


a z seksem o co chodzi? trochę śmieszna jest to teoria...
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2013 przez TheLight, łącznie zmieniany 2 razy.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 992 / 25 / 0
Niestety kwestia zbyt osobnicza. Każdy tutaj będzie miał inny zestaw, który na niego działa w taki sposób.

Z legalnych na pewno dobrej jakości MXE w rozsądnej dawce (tak żeby nie załapać m-hole) i myślę, że w tej kwestii postanowienia po tripach z dysocjantami są bardziej trwałe niż te po pschyodelikach.

Jednak dla mnie najbardziej użytecznym psychodelikiem był DOB. Co jak co, ale ta substancja pod względem samopoznania miecie wszystko co dotąd brałem. Jest strasznie niebezpiecznym narzędziem z faktu, że działa ponad 30godzin. Ostatnim razem kiedy brałem, a podajże było to w czerwcu, właśnie w celu poznania własnego siebie, wypisania zalet i wad - czyli generalnie w celu określenia swojej osobowości i zaznajomieniem się z samym sobą (wiem, że dziwnie brzmi). Była to prawie 20h autopsychoanaliza z opiekunem - moją dziewczyną (która de facto też brała, ale na nią o wiele słabiej działa DOB).

Był płacz, śmiech, ból, dużo bólu, smutku, ale i sporo radości. Bardzo dużo wniosków na temat swojej osoby, wyznaczenie celów życiowych, opisy na temat życia, postanowienia. Poznałem wreszcie siebie. Po tamtym tripie wszystko się zmieniło, moje podejście do życia, system wartości, relacje z ludźmi. Zacząłem uprawiać sport, interesować się zdrowiem. Coś co będę pamiętał do końca życia, bo to zmieniło moje życie na lepsze.

Nie ma złotej recepty na takie tripy, zaznaczam, że są BARDZO niebezpieczne jeżeli używa się ich w celu samopoznania i w celu zmiany osobowości.

Jednak jeżeli już planujesz coś takiego, zastanów się 200 razy w jakim celu bierzesz psychodelik, wpisz na kartce co chcesz się dowiedzieć, na co odpowiedzieć bo w innym wypadku wyleci Ci to z głowy. Podczas tripa także zaopatrz się w nowy zeszyt i nowy długopis specjalnie do tego celu. Ma to swój czynnik psychologiczny, silny czynnik - utwierdzi Cię w przekonaniu, że robisz coś specjalnego dla siebie i masz do tego specjalne narzędzia. Podejdź to tego z pełną powagą bo kształtowanie osobowości przy pomocy psychodelików jest niebezpieczne.

W starożytności filozofom zajmowało 20-30 lat by poznać samego siebie, oni nie mieli możliwości drogi na skróty. Należy jednak pamiętać, że droga na skróty nie zawsze jest lepsza bo można jeszcze bardziej pobłądzić, na dodatek najeżona jest pułapkami i innymi niebezpieczeństwami. Bo jeszcze gorsza rzecz to totalne odklejenie się od rzeczywistości, jakieś jaszczury, kosmici, oświecenia i tym podobne rzeczy. Trzeba mieć głowę na karku.

To tylko jeżeli chodzi o moje doświadczenia i rady w tym temacie.
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2013 przez Wildzen, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 144 / 6 / 0
Nie próbowałem jeszcze wielu psychodelików, ale najwięcej pozytywnych głosów (mój także) na temat takiej substancji pada jednak na psylocybine (ew. inne tryptaminy). Jest łatwo dostępna a wgląd w siebie masz w 80% gwarantowany ;) + motywacja do poprawienia swojego życia ;).
Poczytaj sobie chociażby wątek " Wpływ doświadczeń po zgrzybieniu na trzeźwe życie." w dziale grzyby ;).
– Tak więc zos­ta­liście bez po­cie­chy ducho­wej?
– Jest wódka.
~Andrzej Sapkowski
  • 992 / 25 / 0
Chciałbym jeszcze dodać, że świetną analizą na trzeźwo (jak widać można) popisał się jeden z użytkowników tutaj na forum, Spiewaq w tym poście http://talk.hyperreal.info/stan-pername ... l#p1478861

Mniej więcej tak przebiega analiza na psychodelikach.
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 1 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.