Paoliusz pisze:@explorer
Często pijesz ayahuaskę?
Osogun pisze:Co w tym dziwnego, że Twój mózg generuje to co spodziewa się zobaczyć?
Halucynacje to przeszkoda na drodze rozwoju poprzez psychodeliki. Zamiast lgnąć do tego co Ci się ujawnia, osadź całą swą uwagę na radości którą odczuwasz. Pozwól by szczęście, które daje Ci narkotyk, stało się całym Twoim światem. Spróbuj i powiedz co odkryłeś...
Przytoczę słowa jednego z wielkich mistrzów buddyjskich, człowieka który stworzył podwaliny dla Buddyzmu Wadżarajany, oświeconego mistyka i jogina - Tilopy:
"Nie rozpamiętuj, nie myśl, nie zastanawiaj się, nie medytuj, nie analizuj, pozostaw umysł w naturalnym stanie"
Przypomnij sobie swój ostatni sen. Czy kładąc się spać spodziewałaś się, że go doświadczysz? Umysł jest nieskończonym polem możliwości. Często też, zaślepieni niewiedzą, nie dostrzegamy związków przyczynowo-skutkowych w naszym życiu, a co dopiero w stanach świadomości, w których intelektualne podejście do doświadczenia staje się niemożliwe.
Mimo to zgadzam się, że psychodeliki (podobnie jak świadome śnienie) również stanowią źródło rozwoju (jak zresztą każde doświadczenie, będące kolejną manifestacją umysłu). Tybetańscy jogini (Buddyzm Wadżrajana), inspirowani naukami mahasiddhów (a czasem też czerpiący korzenie z bon) wiedzieli o tym już od bardzo dawna. Nie polega to jednak na żadnym kontakcie z duchami czy innymi pomysłami rodem z new-age. Więcej, uważam że da się to zrozumieć z neurobiologicznego punktu widzenia (inaczej nie miałoby sensu).
ciekaw jestem co by bylo, gdyby podano psychodelik osobie slepej, gluchoniemej, generalnie czlowiekowi-roslinie, ktory mieszkal w zamknietym pomieszczeniu cale zycie. co on by widzial? gdyby jemu tez objawialy sie jakies elfy czy gadajace grzyby (o ktorych istnieniu nie mialaby prawa wiedziec), to byloby to dosc zastanawiajace.
Jak sądzę już dużo wcześniej zaczęła by halucynować - ze względu na deprywację sensoryczną. Tu wraca to samo pytanie: więc co pokazałby jej mózg podczas tejże deprywacji?
Myco-Maniac
@Koniczek, kiedy widziałem kosmitów, po wyżej wymienionym tryptaminowym miksie, miałem coś podobnego. Kosmita nawet nie dotknął mojego umysłu, ale lekko go pogłaskał, otarł się o niego. Kompletnie mi wtedy odwaliło, bałem się, że chce się wedrzeć do mojego mózgu, albo przekazać mi wiedzę, która okaże się dla mnie zbyt mroczna lub nieprzyswajalna. Gdyby go dotknął, bądź jakiś sposób "złapał" to najpewniej bym zwariował. Ogólnie dość dziwna akcja, zobaczyłem jakiś humanoidalny kształt w nocy na polu, dopiero kiedy zacząłem się przyglądać zrozumiałem, że to typowy "szarak"; brązowo-szara skóra, wielkie oczy, małe usta, chudy i twarz pozbawiona emocji. Średnia dawka grzybów dała pewną narrację, a homet jako dość wizualna tryptamina zaczął to wizualizować i dołożył do pieca. Przez całe zajście miałem strasznie dziwną fazę, zdarzyła się w połowie i do samego końca zostawił jakieś dziwne piętno, jakbym na umyśle czuł, że ktoś go dotknął, chciał w nim zainterweniować.
Nie cytuj postu nad swoim, jeśli się do niego odnosisz - nie ma takiej potrzeby. dsn
The most important staff they never tell you; you have to imagine it on your own
Nieskończoność w szklance mieść.
szymonkus pisze:a ja mam wrażenie że z racji że jestem ateistą te wszystkie duchy, bogowie i inne przecudowne astralno-kurewskie istoty mają mnie głęboko w dupencji omijając moje tripy. :(
Tak na serio, to nie sądzę żeby to była przyczyna
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
