ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
Pamięć działa jak należy, umyka bardzo mało szczegółów.
ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
Szukam czegoś co będzie fajnie działać i jednocześnie będzie łagodne. Na razie padło na bb-22 no i właśnie interesuje mnie fubinaca. Opisy w tym wątku są zachęcające jednak jest ich nad wyraz mało co jest bardzo zastanawiające. Czy to może przez ten krótki czas działania? (ktoś wspomniał o 25min)
Może ktoś patrząc przez pryzmat mojej osoby napisze czy fubinaca góruje w jakiś kwestiach nad bb-22?
"Jak działa jamniczek"
Zwykłe upalenie 1-10mg (dla mnie 10mg jest spoko, a tolery dużej nie mam, lubie moczno) - zapach i smak dziwny, chemiczny jednym słowem: śmierdzi. Od razu czuć, że coś wchodzi, moim zdaniem nie da się po pierwszych minutach ocenić jak mocno będzie, wchodzi po 1:30-2:30 i jest to szybka podróż ze stanu normalności do upalenia. Przez pierwsze 10-30 min działa sativkowo, potem delikatne zmulenie ale to zmulenie... Jest bardzo opioidowe moim zdaniem. Znajomy twierdzi identycznie, afterglow jest bardzo relaksujący i z każdym dopaleniem się kumuluje. I jest długi, acz nie otępiając mocno. Wizuale są podobne do STS-135 moim zdaniem, pewnie to wina mojego HPPD ale dla mnie wizuale są fenylkowe. Kolorki też lepsze, ale nie tak jak po sts.
Pełny czas działania... to tak 30-60min ale afterglow jak dla mnie jest przedłużeniem fazy więc 2-3h. Nie ciśnie do dopalania.
KARANIE: 20-35mg może więcej, sypie jedyną słuszną metodą na oko, do żarówy, spora końcówka od skalpela, po prostu nie wapuje wszystkiego naraz i strzelam że tyle wypaliłem. - tutaj robi się grubo. I znowu przypomina mi sts-135 czyli bez paniki ale, ale, ale. Pierwszy raz po kanna czułem dziwnie serducho, znajomy jeden (on się nie karał tylko normalnie palił) miał kardiofaze. Po takiej karze dostaję hipotonii ortostatycznej, wstawanie to zawroty głowy. Dobra a jak karanie? No wizualnie to jest kosmos, wszystko na monitorze pływało, pod oczami też niezłe rzeczy. Tylko, że to wszystko jest jak dla mnie otulone opioidowym ciepełkiem, przy małych dawkach tak samo. Wniosek? Po cholerę to karać. Skarałem się, by poznać smak karania, nie robi takiego rozpierdolu jak bb-22. Uwaga: po skaraniu znika zaleta, otóż pamięć się psuje.
Ocena? No jak narazie jedno z najlepszych kanna, 9/10, bb ma według mnie 8/10, sts ma 7/10.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
