chusajn pisze:Jak czytam ludzi, którzy po raz n-ty zarzekają się, że robią długą przerwę (lub rzucają ćpanie), a po paru dniach/tygodniach znów są na fazie, odczuwam naprzemiennie ulgę i silne współczucie. Ulgę, bo wiem, że jestem na tyle silny, żeby przerwać taką pętlę u siebie. Współczucie, bo wiem, że nie każdy daje sobie z tym radę.
Współczucie brzmi bardzo ładnie, chyba że była to dyplomatyczna zagrywka. Nie ukrywam, że do niedawna sama zaliczałam Cię do grupy buraków opisanych przeze mnie wyżej, pewnie przez ten często, gęsto, bardzo ostry wydźwięk Twoich postów.
Jeśli jednak to faktycznie współczucie, może psychodeliki nie są wcale aż tak bezużyteczne jak sądzisz? ;) Chyba że to Twoja wrodzona wrażliwość.
chusajn pisze:Chodziło mi o relatywnie częste (min 2x w miesiącu) zarzucanie dawek "podróżniczych", gwoli wyjaśnienia.
Czytam, że wiele piszesz o tym, że jaki to miałeś problem ze ćpaniem psychodelików i że Ci szkodziły i skończyłeś bo za słaby byłeś itd. Wydaję mi się, nie wiem, czy słusznie, że trochę przesadzasz, że Ci aż tak szkodziły. Może to była kwestia odpowiednich substancji? ja np. 2c-x nie tykam już bo nie widzę zbyt wielu plusów. Trochę to brzmi jak wyznania opiatowca po 10 latach ćpania, jak to było, jak to jest itd. jego wielka historia. No ale nie polemizuje z czyimś zdaniem i doświadczeniem. Po prostu tego o czym piszesz nie widać na zewnątrz, jesteś mocno ogarniętą osobą.
PilotTupolewa pisze: Jeśli jednak to faktycznie współczucie, może psychodeliki nie są wcale aż tak bezużyteczne jak sądzisz? ;) Chyba że to Twoja wrodzona wrażliwość.
LSD 1943 pisze: Po prostu tego o czym piszesz nie widać na zewnątrz, jesteś mocno ogarniętą osobą.
DivideaD pisze:Nie umiem oglądać zachodu słońca bez myśli: 'na psychodeliku byłoby ładniej.'
#
[ external image ]
AlternativeMD pisze:jakiś czas bylem z wami i przemierzałem HR z pasja młodocianego ćpuna szukając nowych sposobów na "latanie"
przełamałem barierę i.v i próbowałem metkata, tramadolu, kodeiny, dxm i wiele innych aptecznych syfów
mając złamana rękę i będąc po badaniach krwi stwierdziłem że szkoda zdrowia na to wszystko. zacząłem patrzeć na siebie jak na wrak samochodu, jak na najgorszej jakości człowieka w społeczeństwie. siedząc w ukryciu prawdopodobnie prędzej czy później ktoś odkryłby mój mroczny sekret.
dlatego w tym miejscu chciałbym się ze wszystkimi pożegnać...
życzę zdrowia i rozsądku
co z Toba kurwa? ogarnij sie. spierdalaj.
eso pisze:velvet Ty tez wypierdalasz?
:-)
NIEEEEEEEEEEEEEEE czemu dlaczego!
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.