W moim przypadku najwięcej fajek zawsze schodziło po gieblu i w drugiej kolejności alkoholu.
Do opio też raczej paliłem więcej niż mniej.
Jeśli chodzi o psychodeliki i kanna, to nie zaobserwowałem zmian - paliło się tyle samo.
Dysocjanty zaś odbierały mi niemal zupełnie chęć na nikotynę. Na cały trip wystarczała zazwyczaj jedna szluga ( przyprawiająca dodatkowo o wymioty).
Po fecie też, fajka za fajką.
Lubie też palić na dysocjantach, na małych dawkach albo na zejściu. Po DXM-owej i MXE-owej fazie w nocy nie zasnę jak nie zapalę fajki.
Przy alko też dużo fajek idzie, ale to raczej tak z przyzwyczajenia, średnio mi wtedy fajki smakują.
A po mj nie przepadam za fajkami, zwłaszcza jak mam zalepę czy totalnie wysuszony nos czy oczy. Choć jedną czy dwie fajki zapalę z przyzwyczajenia, ale bez jakiejś szczególnej przyjemności.
Ogólnie dużo palę, chyba trochę nawet za dużo.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
