- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
MCMX pisze:Długo zbierałem się do przetestowania tego zestawu i w dniu wczorajszym nadeszła ta długo wyczekiwana chwila. Bardzo podekscytowany wrzuciłem zaraz po przebudzeniu 5mg selegiliny pod język, zjadłem obfity posiłek bogaty w węgle + 10mg cetryzyny + 4 tabsy Asparginianu extra. Po 1h połknąłem 50mg PEA (Man Schorch), a w pogotowiu czekał imbir oraz żeń-szeń. Ku mojemu zdziwieniu poczułem działanie jedynie kofeiny zawartej w Schorczu i nic więcej. Po 4h dorzuciłem kolejne 50mg - efekt ten sam i o 17.00 100mg. Tym razem "coś" było czuć, ale moc porównał bym do 250-300mg kofeiny w proszku. Poczułem wielkie rozczarowanie gdyż nastawiałem się zgodnie z niektórymi recenzjami do wystrzału porównywalnego z amfetaminą, którą kiedyś miałem okazję spróbować. Jedyny stymulant jaki zażywałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy to kofeina bezwodna także o tolerancji raczej nie może być mowy.
Dzisiaj w akcie lekkiej desperacji zażyłem selegiline 10mg (5mg pod język, 5mg oral) i PEA 150mg na raz. Po 30 min poczułem taką bombę, że aż wstałem z krzesła :cheesy: Mam nadzieję, że przywyknę do euforycznych wejść bo przez 10-20 min nie mogłem się na niczym skupić i zacząłem łazić po pokoju :-D Teraz czuję tylko stymulację i skupienie także jest przednio.
Mam trochę chłodne dłonie, ale nie czuję żadnego mrowienia. Serce pracuję w normie. Czy w takiej sytuacji jest sens łykać imbir i żeń-szeń? Ile tego jeść i co ile godzin?
Mam jeszcze jedno pytanie. Od niedawna chodzę na siłownie i zastanawiam się czy będąc pod wpływem PEA nie obciążę zbytnio organizmu. Radzicie wykonywać ćwiczenia po zejściu stymulacji czy traktować to jak przedtreningówkę?
Wzrost agresji to norma na stimach, bo ludzie zaczynają irytować swoją głupotą :P Ale to raczej taki pozytywny wzrost zdecydowania i ustawiania ludzi.
Spadek apetytu przejdzie też po ok. tygodniu, potem będzie się chciało duużo jeść :P Organizm się odezwie ze zwiększonym zapotrzebowaniem na energię. Poza tym polecam i tak ładować w siebie na siłę jedzenie, żeby uzupełniać aminokwasy i węgle. Wtedy nie ma żadnej zwały i spadku działania.
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
flexxx pisze:Jaki wpływ na miks z tematu mają niewielkie ilości dxm jedzone codziennie oraz plastry nikotynowe ?
DXM - można jeść.
Rusek_ST pisze:Jak ta seligilina bedzie wspolgrala z psylocyna/psylocybina ? oraz po jakims czasie to imao pusci by znow mali przybysze dziali ''sami'' jesli zakladajac bede przez tydzien jadl 5 mg seganu.
Sator666 pisze:Kolejna ściema. NIE DZIAŁA! Segan 3 x 5mg + 2 łyżeczki PEA! (po godzinie) i... dupa, nic, zero.
Segan podjęzykowo czy oralnie?
Nie pierdol tylko walnij segan pod język i zacznij od PEA w nos, potem dorzucaj oralnie jak już się selegilina rozkręci.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
