też miałem taką sytuację. I nie uważam, żeby takie znieczulanie było dobre. Sam piję i... hmm... zażywam pewne związki nie żeby zapomnieć. Uświadomiłem sobie, że to nic nie daje, po jednej próbie. Po prostu rozrywka. Ale nie zgadzam się też ze zdaniem derba. Nie można tak jechać na kogoś po przeczytaniu kilku jego postów. Każdy ma swój własny sposób na smutki, może ucieczka do jakiegoś własnego, bajecznego świata daje Kakarottoo wytchnienie na jakiś czas. A osobiście, to czytając jego posty myślę, że wyglądają jakbym ja je pisał ;P. Tylko że mi to się zaczęło w gimnazjum, i bez wdawania się w szczegóły, bo nie miejsce na to, powiem że dalej nie odpuszcza. A moje zainteresowanie sprawami, których dotyczy to forum odbywa się na zupełnie innej płaszczyźnie niż sprawy uczuciowe. Niektórzy umieją to oddzielić, inni może nie chcą... Może Kakarottoo było potrzebne jakieś "hobby"... Wyjaśnij nam to chłopie jak chcesz albo nie, nie przejmuj się zdaniem innych. Haters gonna hate.
Peace
Powód: przeniesiono / zanim założysz nowy wątek - użyj szukajki lub przejrzyj dział
Aha , jeszcze niektorzy twierdza ze po psychodelikach moga poznac siebie, boga i moze jeszcze duchy przodkow. Tacy z nich szamani. Jak ktos chce siebie poznac to na psychoanalize hehe ktora trwa 3 lata a na koniec i tak gowno wiadomo.
Lubię ludzi, którzy biorą narkotyki, dla mnie są to bardzo ciekawe osoby, często mają ogromne doświadczenie życiowe, od samego dna po największą euforię, mają wiele do powiedzenie, potrafią zrozumieć i są bardzo tolerancyjni.
Na szczęście już się do nich nie zaliczam i wszystko odstawiłem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.