noithai pisze:Ja znam kilku konfidentow, nawet razem cpamy, ale wiedza, ze jak by mnie akurat sypneli, to ida spac w drewniane skrzynki, kilka metrow pod ziemia
Procent pisze:Od takiego ścierwa, to jak najdalej. Nigdy nie wiadomo, kto może być następny, bo pała, to pała. Czasem można jeszcze za darmo w cymbał dostać, jak się buja z kimś takim.
noithai pisze:Ja znam kilku konfidentow, nawet razem cpamy, ale wiedza, ze jak by mnie akurat sypneli, to ida spac w drewniane skrzynki, kilka metrow pod ziemia, wiec tego nikt nie robi. Jeden jest najlepszy, bo sam diluje i sypie innych dilerow lub tych, ktorzy mu przeszkadzaja w jakikolwiek sposob i najlepsze ze wszystkich oskarza o donoszenie. Bo wspolpraca z organami represji to najwieksza chujowizna, jaka jest mozliwa!
Konfidenctwo (konfidentowanie? - jakkolwiek się to piszę) to według mnie jedno z większym kurestw tego świata. W życiu potrzeb odrobiny nhonoru.
Ja znam kilku konfidentow, nawet razem cpamy, ale wiedza, ze jak by mnie akurat sypneli, to ida spac w drewniane skrzynki, kilka metrow pod ziemia, wiec tego nikt nie robi.
bycie kurwą nie jest opłacalne :old:
Nieskończoność w szklance mieść.
A co społecznej sprawiedliwości opisanej przez szymonkusa, to koledzy trochę przesadzili. Faktem jest, że donosicielstwo jest czynem godnym pogardy, ale trwałe uszkodzenie zdrowia też chluby nie przynosi, tym bardziej, że - jak mniemam - chodzi o młodego człowieka. Moim zdaniem wystarczył by lekki (no może nie aż taki lekki), 'kontrolny' wpierdol, oraz co oczywiste - ostracyzm na pełnej kurwie. Oczywiście, jest to moja chłodna ocena, ale jak widać, w realnym świecie emocje wzięły górę.
'każdy jest w życiu tchórzem, ciężko skumać,
gorzej, że kurwa, tchórz, to często konfitura'
'to te bloki we mnie, te ich rzędy pięter,
możesz wejść i spać, lub ssać, póki nie klękniesz,
to jak zeznać na psach, myślisz: ujdę w tłumie,
to jak sprzedać swój rap, ten sam chuj Ci w dupę'
:finger:
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
