Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 2 z 2
  • 278 / 11 / 0
Na co dzień nie walczy, taki ma "rytm" picia, kiedy nie próbuje przestać.
Jak już pisałem, czasem ma dłuższe przerwy. Kilka razy w roku, kiedy ma dużo do zrobienia, zdarza mu się nie pić przez tydzień. Raz na kilka lat nie pije przez miesiąc-dwa, kiedy próbuje przestać pić. Kiedy od picia zachorował na raka jelita grubego, a także kiedy zmarła jego żona (moja matka), nie pił przez jakiś rok.
  • 126 / 1 / 0
To co Ty nazywasz "rytmem" twojego ojca to dla mnie jest właśnie ciąg alkoholowy. Chodzi o to, że jego mózg jest nieustannie wyciszony przez alkohol i nigdy nie dochodzi do próby jego regeneracji. Chyba, że w trakcie tych dłuższych przerw, o których mówisz.
  • 510 / 14 / 0
Z punktu widzenia czysto fizjologicznego, wybrałbym wariant pierwszy.
Tak definiowane są tutaj ciągi dotyczące innych substancji, tj. ciągła ekspozycja szarych komórek na wpływ (tu:) etanolu.

O końcu ciągu mówimy, gdy człeń przestaje wdychać, pić etc. tak, ażeby złamać powyższą prawidłowość - zatem w przypadku alkoholu, koniec dłuższego ciągu jest początkiem delirki ;).

Tak uważam.
Powyższy post jest subiektywnym spostrzeżeniem z doświadczeń sennych usera.
Przed zastosowaniem, skontaktuj się z grabarzem i opłać kwaterę.
...since 2006
  • 278 / 11 / 0
I to miałem na myśli, ciąg w sensie wielodniowego codziennego picia, kiedy nagła odstawka powoduje atak padaczki, a następnie delirium.
  • 825 / 14 / 0
A czym innym jest wypijanie dzień w dzień 2 piw po robocie jak nie ciągiem alkoholowym, ciąg wcale nie musi się kończyć padaczką, delirium jeśli pić się przestaje na jakiś okres czasu, sam się ciężko ździwiłem gdy terapeuta powiedział że piję ciągami tj. pt-sob-nd-czasem zahaczając o poniedziałek przez resztę dni tygodnia będąc trzeźwym.
A to czy ktoś wypija 0.5l na łeb, czy inny rozłoży tą połówkę na cały tydzień o niczym nie świądczy, ciąg to ciąg ilość nie ma znaczenia :-)
Ostatnio zmieniony 16 września 2013 przez przekum, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 278 / 11 / 0
Ja nazwałbym to po prostu nałogowym piciem. Jakoś trzeba nazwać stan, w którym będąc człowiek naraża się na padaczkę albo delirium przy odstawieniu alkoholu. Ta nazwa to ciąg alkoholowy.
  • 547 / 13 / 0
aktywnyuserrc- nie zgadzam sie ze wypicie jednego piwa to ciag- dla mnie w ciagu chodzi o to ze w krwi caly czas jest jakis tam alkohol -gdy puszcza czlowiek siega po kolejne piwko- moze sie nie upic ale alkohol w krwi jest ! A jedno piwo to dziala przez godzine dwie i po alko w organizmie nie ma sladu
  • 510 / 14 / 0
@winotu - dokładnie tak uważam, ciąg to jedno — nałóg drugie.
Powyższy post jest subiektywnym spostrzeżeniem z doświadczeń sennych usera.
Przed zastosowaniem, skontaktuj się z grabarzem i opłać kwaterę.
...since 2006
  • 188 / 7 / 0
Albo ja jestem jakies dziwny, albo Wasze teorie.
Pilem naprawde duzo, od jakichs 2 lat codziennie z nielicznymi dniami, w ktorych nie pilem.
Teraz nie pije juz 4 dzien, nie lykam zadnych lekow, nie mam delirki, nie mysle tylko 'alko alko'. No ale moze jest to zwiazane z tym, ze kiedys np w ogole nie pilem alkoholu, wolalem palic. alkohol zawsze byl dla mnie oglupiaczem, z czasem to polubilem no i wyszlo jak wyszlo ;-)
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.