pokolenie Ł.K. pisze: A nadto, narkomani tytoniowi robią dookoła siebie największy syf ze wszystkich.
Dobrze powiedziane. Są marihuaniści, heroiniści to nikotyniści albo tytoniści też by się przydało ;]
pokolenie Ł.K. pisze: O, mam kolejny pomysł. Za łamanie zakazu, jeśli rzecz wejdzie w życie, powinny być nie mandaty, tylko prace społeczne przy zbieraniu kiepów.
Mały cytat:
dober pisze:z drugiej strony- zakaz palenia w knajpach (tylko to mnie bulwersuje) będzie wg. mnie tak samo nierespektowanym prawem jak obowiązek płacenia abonamentu tv czy jak chodzenie co niedziele do kościoła...
Post z FB grupy https://www.facebook.com/pages/Palenie- ... 4360471015 : "(...) Przybywa nam również miejsc przyjaznych palaczom;-) mamy ich już 78! SUPER!!!" - 78 miejsc w Warszawie. IMO Diablo mało. Efekt taki ,że w barach bywam tylko latem (ze stolikami outdoor ofc) w klubie już nie pamiętam kiedy ostatnio byłem - ale to tylko ja.
Przeczytałem wątek ponownie - nadal uważam ,że to co uczynili właścicielom lokali to zwykłe kurestwo. Teraz strony się zamieniły - to palacze muszą oddziaływać na rynek by było więcej miejsc dla nich - jednak w tej walce mają nie równe szanse i to nie dla tego ,że jest ich mniej. Prawo jest przeciwko - określone wymogi by właściciel mógł pozwolić na palenie.
BTW1- czytając ten wątek odkryłem czemu z legalizacją "czegokurwakolwiek" jest w świecie taki problem - "ja nie palę - to co mnie ci co to robią? Jeszcze się trują i to bez fazy - ja , to przynajmniej grzeje helupę po kabelkach elegancko." Brak konsensusu, zawiść, brak szacunku i chęci do dialogu ot co. Argumenty niektórych "ZA" zakazem brzmią niemal identycznie jak te starszych pań i polityków gdy pytają o legalizację marihuany. ("Niech se do Holandii jadą tam wolno", "Truje to i jest złe" ect.)
BTW2 - W sumie to już prawie rzuciłem - palę ze 3 dziennie i e-peta.
Tylko ich ulice nie sa pełne petów i szkła. Oni płacą ludziom, którzy z uśmiechem na ustach to posprzątają.
spiewaq pisze:W Niemczech kazdy pali i pije gdzie chce, i nikt nie robi z tego najmniejszego problemu.
Tylko ich ulice nie sa pełne petów i szkła. Oni płacą ludziom, którzy z uśmiechem na ustach to posprzątają.
Co do porządku na ulicach to można wspominać i mówić o tym z uśmiechem na ustach. Wszędzie czysto, brak kiepów, śmieci, papierków i innych rzeczy o które notorycznie każdego dnia potykam się idąc przez ulice swojego Miasta. Inną sprawą jest to,że wręcz mile widziane jest postawienie pustej buteleczki czy puszki na ulicy, bo bezdomni ( lub nasze Polusy ) po oddaniu do automatu czy nielicznych skupów mają płacony fant.
Co sądzę na temat restrykcji palenia? No trawę... trawa powinna być w automatach :finger: nikotyna - tej kurwie dziwce prostytutce mówię WON
//zw szluga
dekorator pisze:Co do pierwszej części Twojej wypowiedzi mam pewne zastrzeżenia. Spędziłem troszkę czasu za naszą zachodnią granicą i nie jest prawdą ,że pali i pije się tam gdzie się chce. Nie wiem w jakich Landach bywałeś, ale moje doświadczenia wskazywały na to,że na palenie papierosa na ulicach,w parkach,skwerkach - generalnie w większości miejsc tzw. użyteczności publicznej jeszcze jakoś przymykają oko, tak o piciu alkoholu nie ma mowy. Trzy razy zdarzyło mi się iść z otwartym piwem jakąś boczną ulicą - w normalnym,trzeźwym stanie, po prostu letnia pogoda po pracy kusiła i dwa razy miałem nieprzyjemności.spiewaq pisze:W Niemczech kazdy pali i pije gdzie chce, i nikt nie robi z tego najmniejszego problemu.
Tylko ich ulice nie sa pełne petów i szkła. Oni płacą ludziom, którzy z uśmiechem na ustach to posprzątają.
Co do porządku na ulicach to można wspominać i mówić o tym z uśmiechem na ustach. Wszędzie czysto, brak kiepów, śmieci, papierków i innych rzeczy o które notorycznie każdego dnia potykam się idąc przez ulice swojego Miasta. Inną sprawą jest to,że wręcz mile widziane jest postawienie pustej buteleczki czy puszki na ulicy, bo bezdomni ( lub nasze Polusy ) po oddaniu do automatu czy nielicznych skupów mają płacony fant.
na jakiś czas
A co do tematu: Aktualnie jest idealny stan prawny i rzeczywisty względem palenia tytoniu. Lokale są podzielone, na ulicy to nie problem, a w autobusie czy kinie nikt nie zapali.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
