Stymulanty, w strukturze których występuje trzeciorzędowy atom azotu (w pierścieniu pirolidynowym).
Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3289 • Strona 66 z 329
  • 1628 / 198 / 0
Wszystko w normie. %-D Mnie bez tolerancji robiło 5mg, a po 10mg miałem to co ty.

Za to jak już nabijesz sobie tolerancję to dawki rzędu 20-30mg to norma.

@edit: To skrobnę jeszcze jak mi rosło dawkowanie wraz ze wzrostem tolerancji:

Bez tolerancji (próg/lekko/średnio/[za]mocno): 3-5/5-8/8-10/10+
Na koniec 1g: 5/5-15/15-35/35+
  • 1893 / 182 / 0
A jak się ma do tego post pewnego pana który parę stron temu twierdził że po ćwiarze na raz miał słabo?
  • 385 / 7 / 0
Z tym, że ja też nawet czując się już źle od serca oceniam efekty psycho-stymulacyjne jako średnio fajne. Nic w tym przyjemnego, po prostu energia. Ale ani żadnej motywacji, ani skupienia. Robię coś źle?
  • 1180 / 5 / 0
Też tak czasami miałem. Ale wystarczyło wpaść w ciąg (już drugiego dnia jest whuj lepiej) i efekt stawał się lepszy/mocniejszy bardziej satysfakcjonujący, bez kitu. Efekt trudności w oddychaniu też zanika już na drugi dzień.
  • 1893 / 182 / 0
@Darkwind
Nie, może po prostu alfa to nie twoja bajka.
Ciągów nie polecam, zbyt łatwo stracić kontrolę. Jest o tym sporo postów ku przestrodze, hehehe.
Ostatnio zmieniony 07 września 2013 przez Dersu Uzala, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1628 / 198 / 0
kowalskii pisze:
Też tak czasami miałem. Ale wystarczyło wpaść w ciąg (już drugiego dnia jest whuj lepiej) i efekt stawał się lepszy/mocniejszy bardziej satysfakcjonujący, bez kitu. Efekt trudności w oddychaniu też zanika już na drugi dzień.
W pełni się zgadzam. Tylko pierwszego dnia od otwarcia samary dziwnie mi się oddychało. A im dłużej w ciąg tym mniejszy wjazd na ciało. Oczywiście trochę to złudne uczucie, bo dopiero jak się skończy proch to sobie można uświadomić jacy jesteśmy osłabieni. A może to tylko zjazd? :rolleyes:
  • 652 / 3 / 0
No tak sobie czytam i jakoś nikt nie wspomina o rozjebanej koordynacji ruchowej. Kiedyś na ciągu miałem problem z zejściem po schodach (!) po ciemku, a i operowanie kluczami jest kłopotliwe. Także też zalecam uważać na takie sytuacje.
Wielcy są wielcy tylko dlatego, że my klęczymy.
  • 146 / / 0
ja właśnie dzielnie walczę z psychozą którą wywołała alfa i z 60 innych substancji, kamery, obserwacja, zmowa, spisek, najbliższa mi osoba która niby miała by być w to wszystko zamieszana. Niby się wie że to wszystko gówno prawda ale chujowy kat i nieokreślone lęki są. Po kilkunastu latach mówię NIE narkotykom. Czysty od ponad 2 tygodni i na szczęście bez najmniejszych chęci na to gówno. To nie jest post który ma kogoś ostrzec, napisałem go żeby zrobiło mi się lepiej na sercu. I zajebiście się cieszę że w końcu dojrzałem do decyzji rzucenia tego fchuj ;)
  • 1857 / 70 / 80
Dzisiaj przywaporyzowałem tą alfe i faktycznie jest tak jak mówicie, waporyzacja to jedyna sensowna droga podania - działanie nareszcie nabiera sensu.
alfa to taki crack tylko że tani i o brzydkim zapachu. Ciśnienie na dorzutke takie samo, czas i typ działania taki sam, efekty IMO też te same. Złapcie sobie takiego bucha skurwysyna i zróbcie hiperwentylacje ->no kurwa polski crack %-D
Zapach i smak dymu jest nieprzyjemny ale nie jest hujowy tak jak zapach pudru od niektórych sprzedawców. Jedyne co wypada na minus to to że dalej są te same paranoje co przy wciąganiu a czas porządanego działania to ledwo pare -parenaście minut. Potem kilka dobrych godzin wkręt. Przy cracku tego nie zauważyłem chociaż spaliłem go tylko 0,5g w życiu wiec pewnie nie doszedłem do takiego etapu poprostu.
  • 42 / / 0
Witam was. Wczoraj kolega posypał nam alfa-PVP, nie wiem ile ale na pewno bardzo dużo. Nie wiedziałem jak to się dawkuje. Pierwszy wciągnął mój kumpel poczekaliśmy 5 minut i nic nie czuł prócz bólu brzucha więc ja krótko myśląc wciągnąłem wszystko żeby z myślą odczucia czegokolwiek. Nie minęło 10 minut i czułem się lepiej, pogodniej, miałem chęć do rozmowy po ok. 15-20 minutach czułem mrowienie w nogach i rękach, drętwiały mi. Serce nawalało jak głupie. Miałem cheć komuś dosłownie napierdolić, po jakimś czasie zaczęły się lęki. W domu siedząc przy kompie cały czas miałem wrażenie że ktoś idzie do mnie po schodach, lecz to był odgłos bicia serca i silnie przepływającej krwi w głowie. Przed tym bałem się że dostanę zawału serce mnie piekło jeszcze mnie boli na drugi dzień. Chcąc zniwelować działanie przypaliłem zieleni po czym zrobiło mi się słabo jakbym zgonował po wódce i nagle zwymiotowałem. Następnie bolały mnie nogi, brzuch, głowa i serce które cały czas przeraźliwie biło. Chciałem iść spać ale nie mogłem zasnąć, bałem się dopalić, myślałem że poczuje się gorzej. Później zaryzykowałem i poszedłem spać. Dzisiaj na zwale mam wrażenie jakby to mnie jeszcze trzymało, lekkie lęki plus ból serca. Co o tym myślicie? Przedawkowałem?
ODPOWIEDZ
Posty: 3289 • Strona 66 z 329
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.