Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ja po przerobieniu chyba z 3 czy 4l w te niecałe 4 miesiace w moim przypadku warto :-D :-D miałem tak dużo porażek życiowych niezwiązanych z gieblem, że w sumie to pomógł mi przetrwać... co prawda spowodował też kilka "wypadkow" z daleko idącymi konsekwencjami, ale summa sumarum, też dzięki niemu wyrobiłem sobie podejście i siłe na przezwyciężanie problemów.... brzmi to wyniośle ale 3 lata z SSRI nie dało mi tyle co te kilka miesiecy z gieblem....
trafiłem teraz z powrotem do GBL w okres kiedy ciężko o dobry sort i te spore ciągi na zanieczyszczonym syfie powodowały, że zacząłem fiksować.... ale jak już się to ustabilizowało to znowu patrze z nadzieją w przyszłość ------>
Liczcie się z tym ze jeśli podpasuje to wyjebanie się macie gwarantowane a po odstawieniu łatwo można w alko czy benzo dodatkowo się wpierdolic
sklepy - wawe
Studiujcie wątek i lykajcie wit b6 i to co Szanowny dr. Gąbkolog AngryBrads I zaleca :ugeek:
Jednak... Ani to ani to mi się nie podoba w ciągu odkąd poznałem magię działania 12h godzin dziennie nG (9-11g/dzień) + piracetam.
Mam stałą porę chodzenia spać (22). Śpię super, wstaję wypoczęty, a w weekendy wreszcie mogę leniuchować do 12. Gdy wstaję do pracy to polewam sobie 2g, potem 2g,2g,2g,2g i jest OK - moja wydajność w pracy, pomysły i social skills nie mają sobie równych. Nic nie jest nudne i lubię moją pracę.
Gdy wrócę do domu wszystko schodzi, lecz wtedy mam czas na relaks - unikam tym sposobem bolących stawów, czuję super odprężenie leżąc gdy zejdzie nG. O 21-22 jestem super senny (a miałem zawsze problemy z zasypianiem) i idę spać, zasypiam w 5minut.
Jednak tak czy siak ma się mniej uczuć po tym więc nie piję w weekendy gdy widzę się ze swoją 2gą połówką aby nie być czasami chamskim :P
Valof pisze:Moim zdaniem G w ogóle nie warto odkąd poznałem nG.
Jednak... Ani to ani to mi się nie podoba w ciągu odkąd poznałem magię działania 12h godzin dziennie nG (9-11g/dzień) + piracetam.
Mam stałą porę chodzenia spać (22). Śpię super, wstaję wypoczęty, a w weekendy wreszcie mogę leniuchować do 12. Gdy wstaję do pracy to polewam sobie 2g, potem 2g,2g,2g,2g i jest OK - moja wydajność w pracy, pomysły i social skills nie mają sobie równych. Nic nie jest nudne i lubię moją pracę.
Gdy wrócę do domu wszystko schodzi, lecz wtedy mam czas na relaks - unikam tym sposobem bolących stawów, czuję super odprężenie leżąc gdy zejdzie nG. O 21-22 jestem super senny (a miałem zawsze problemy z zasypianiem) i idę spać, zasypiam w 5minut.
Mozesz powiedziec od jakiego czasu przyjmujesz nG w ten sposob i czy rzeczywiscie robiac przerwe na weekend nie czujesz zadnych efektow odstawiennych, np. depresyjnego nastroju?
I jeszcze jedno pytanie, kiedy bierzesz ostatnia dawke, ze tak dobrze Ci sie potem zasypia?
Valof pisze: Jednak tak czy siak ma się mniej uczuć po tym więc nie piję w weekendy gdy widzę się ze swoją 2gą połówką aby nie być czasami chamskim :P
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
